"Nie ma naszej zgody...". Mocne oświadczenie europosła PiS"Nie ma naszej zgody...". Mocne oświadczenie europosła PiS

"Nie ma naszej zgody na podpisywanie lojalek, wymuszanie podpisów ani składanie upokarzających deklaracji" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez europosła Prawa i Sprawiedliwości Piotra Mullera tuż po spotkaniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z wiceprezesem tej partii Mateuszem Morawieckim.
Po zakończeniu spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i b. premiera Mateusza Morawieckiego rzecznik PiS Rafał Bochenek napisał, że rozmowy były konstruktywne, ale „nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej”. Oświadczenie opublikował również były rzecznik rządu premiera Morawieckiego.
Europoseł poinformował, że prezesowi PiS przedstawiono "21 konkretnych propozycji mechanizmów, które mogą uspokoić sytuację, odbudować zaufanie i zakończyć niepotrzebny spór".
Rozmowy z Panem Prezesem Jarosławem Kaczyńskim prowadzimy w dobrej wierze i z bardzo dużą wolą porozumienia. Przedstawiliśmy 21 konkretnych propozycji mechanizmów, które mogą uspokoić sytuację, odbudować zaufanie i zakończyć niepotrzebny spór.
Przedstawiliśmy cały wachlarz propozycji kompromisu. Wyciągnęliśmy rękę do porozumienia i położyliśmy na stole konkretne dowody naszej dobrej woli, lojalności wobec obozu oraz odpowiedzialności za jego przyszłość.
Stowarzyszenie Rozwój Plus powstało po to, aby docierać do nowych grup społecznych, odbudowywać zaufanie i wzmacniać całą centroprawicę. Jest gwarancją, że obóz patriotyczny będzie potrafił ponownie stać się szeroką, nowoczesną i zwycięską formacją. Rozwój Plus jest wartością dodaną dla całego obozu patriotycznego - poszerza jego społeczne zaplecze, przyciąga nowych ludzi, tworzy program i dociera do osób, bez których nie będzie możliwe zwycięstwo centroprawicy.
Jednym z głównych argumentów podnoszonych przeciwko Rozwojowi Plus były kwestie finansowania. Wątpliwości te zostały rozstrzygnięte zarówno przez niezależne opinie prawne, jak i przez oświadczenie Państwowej Komisji Wyborczej. Nie ma więc merytorycznych podstaw, by dalej budować wokół tej sprawy atmosferę podejrzliwości
- czytamy.
Musimy być wielkim patriotycznym okrętem, na którego pokładzie znajdzie się miejsce dla ludzi o różnych doświadczeniach, temperamentach i wrażliwościach. Właśnie tak wygrywaliśmy wybory. Nie poprzez zawężanie naszego środowiska, lecz dzięki umiejętności łączenia różnych nurtów wokół wspólnych wartości i wspólnego celu.
Polacy oczekują od nas konkretnej oferty programowej, sprawdzonych rozwiązań, ciężkiej pracy oraz wiary w ambitną przyszłość Polski. Nie oczekują wewnętrznych sporów, publicznego upokarzania ani prób wypychania ludzi, którzy od lat uczciwie pracują na rzecz naszego środowiska.
Z naszej strony dobra wola pozostaje niezmienna. Wciąż jest czas na porozumienie, uspokojenie emocji i wspólną walkę o zwycięstwo nad Donaldem Tuskiem.
Dobra wola nie może jednak oznaczać zgody na wszystko. Nie ma naszej zgody na podpisywanie lojalek, wymuszanie podpisów ani składanie upokarzających deklaracji. Lojalność udowadnia się wieloletnią pracą, odpowiedzialnością i walką o wspólne zwycięstwo, niekiedy przedstawieniem kierownictwu nieprzyjemnej prawdy. Dowodem lojalności nie jest dokument podsunięty do podpisu.
Chcemy porozumienia, nie upokorzenia. Silnego Prawa i Sprawiedliwości, a nie partii coraz mniejszej i zamkniętej.
Rozwój Plus jest częścią dobrych działań. Jest szansą na poszerzenie centroprawicy i gwarancją jej przyszłego zwycięstwa
- napisał europoseł PiS.