Nie czuje żenady?! Cienkowska próbuje się bronić przed StanowskimNie czuje żenady?! Cienkowska próbuje się bronić przed Stanowskim

Marta Cienkowska odpowiedziała na wpis Krzysztofa Stanowskiego, który zwrócił uwagę na jej udział w pokazie mody organizowanym przez Fundację Kraina, beneficjenta ministerialnej dotacji. Jak tłumaczyła się minister kultury?
Udział minister kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej w pokazie mody zorganizowanym przez Fundację Kraina wywołał szeroką falę oburzenia. Organizacja otrzymała z Ministerstwa Kultury dofinansowanie w wysokości 148 tys. 193 zł.
Sprawę nagłośnił na portalu X poseł PiS Mateusz Kurzejewski.
Myśleliście, że miliony za spacery po lesie i dofinansowania ZUS dla „artystów” to wszystko na co stać minister Cienkowską? Byliście w błędzie! Pani minister spełniła swoje marzenie i została modelką na wybiegu. Za darmo? Nie - z Twoich podatków
- napisał na X polityk.
Głos zabrał także twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski.
Pani ministra wystąpiła jako modelka na pokazie organizowanym przez podmiot, który dostał 150 000 od pani ministry (jej ministerstwa)? Wszyscy zdrowi?
– pytał.
Teraz Cienkowska próbuje tłumaczyć się z afery, odpowiadając na wpis Krzysztofa Stanowskiego.
„Ministra poszła w pokazie mody” – tak, poszłam. Zostałam zaproszona jako jedna z ambasadorek ReFashioned, projektu Fundacji Kraina wspierającego twórczynie i twórców z doświadczeniem migracji. Mój udział w pokazie był pro bono. Przez pół roku uczestnicy pracowali z mentorami nad własnymi kolekcjami, poznawali polską branżę mody i uczyli się, jak rozwijać tu swoją pracę. Korzystali też ze wsparcia zawodowego i psychologicznego. To nie był więc tylko pokaz, ale konkretny program pomagający osobom z doświadczeniem migracji odzyskać zawodową samodzielność, nawiązać kontakty i znaleźć swoje miejsce w Polsce. Wiele projektów powstało z materiałów z drugiego obiegu, co pokazało również, że rozwój branży kreatywnej może iść w parze z odpowiedzialnym podejściem do zasobów. Pokaz był finałem ich pracy. Fundacja otrzymała dotację z Instytutu Przemysłów Kreatywnych na cały projekt, wspierany także przez IOM – UN Migration
– napisała.
Strój, który miałam na sobie, stworzyła Khrystyna Hlushko. Przed przyjazdem z Ukrainy pracowała w zawodzie. W Polsce musiała szukać swojej drogi od nowa. Chciałam, żeby więcej osób poznało jej nazwisko i zobaczyło, co potrafi. Mój udział miał właśnie temu służyć: zwiększyć widoczność jej pracy i wesprzeć projekt, który daje utalentowanym osobom nie tylko scenę, ale też realne narzędzia do dalszego rozwoju. Czasem warto zdjąć polityczne okulary i dostrzec po prostu dobrą sprawę. Więcej zaufania do bezinteresowności, Panie Krzysztofie
– dodała.
as/źr. wPolityce.pl za X
