"Newsweek" ociepla wizerunek prezydenta?"Newsweek" ociepla wizerunek prezydenta? "Cezar" i "Ojciec Chrzestny"

prezy.webp
Prezydent Karol Nawrocki. Fot, PAP/Łukasz Gągulski/X
FacebookTwitter

Prezydent Karol Nawrocki na okładce nowego numeru „Newsweeka” jest stylizowany na Marlona Brando w kultowych filmach z serii „Ojciec Chrzestny”, a za jego fotelem nieśmiało czają się prezes PiS Jarosław Kaczyński i były premier Mateusz Morawiecki. Czy miało chodzić o ośmieszenie prezydenta? Bo zdaje się, że trochę nie wyszło.

Media i środowiska lewicowo-liberalne mają kłopot z prezydentem Karolem Nawrockim i to nie tylko dlatego, że nie podzielają jego poglądów. Problemem jest również to, że wciąż nie wiedzą, jak go sklasyfikować i tak raz jest prezydentem „pisowskim” i „usłużnym” wobec PiS, raz – pewnego rodzaju konkurencją czy zagrożeniem dla partii Jarosława Kaczyńskiego lub nawet samego lidera największego opozycyjnego ugrupowania. Choć na wydarzeniu z okazji rocznicy zaprzysiężenia prezydenta niekoniecznie było to widać, zdaniem „Newsweeka” PiS ma z Nawrockim nie lada problem.

"Wściekli" PiS-owcy i Nawrocki jak Marlon Brando

Dużą część najnowszego numeru, wraz z artykułem okładkowym, tygodnik należący do niemiecko-szwajcarskiego koncernu medialnego poświęcił relacjom prezydenta z PiS. I tak na okładce widzimy Karola Nawrockiego w stylistyce znanej z kultowej serii filmów gangsterskich. Wydawać by się mogło, że od prezesa PiS przejął nie tylko rząd dusz na prawicy, ale nawet… kotka.

Z okładkowego artykułu Jacka Gądka wynika, że prezydent po cichu wspiera grupę byłego premiera Mateusza Morawieckiego, która przeżywa właśnie nerwowy rozwód z PiS.

W PiS wściekają się, że prezydent po cichu pomógł rozłamowcom Morawieckiego. Ale Kaczyński wie, że los prawicy jest w rękach Karola Nawrockiego. I chce, żeby prezydent stworzył wspólną listę prawicy do Sejmu. Niemożliwe? Nie takie rzeczy robił Kaczyński — mówi współpracownik prezesa PiS. Jedna lista prawicy, której miałby patronować Nawrocki, to plan maksimum Kaczyńskiego

- czytamy.

Na Nowogrodzkiej rośnie rachunek krzywd, które za cenę jednej listy prezes w sekundę puściłby jednak w niepamięć

- pisze Gądek, cytując anonimowego polityka PiS z kręgów bliskich liderowi tego ugrupowania. Rozmówca utyskuje na „prawicowy symetryzm” w otoczeniu głowy państwa i – jak czytamy – ma do prezydenta coraz więcej żalu.

Według „Newsweeka”, niewymieniony z nazwiska polityk nie jest jedyny i w partii Jarosława Kaczyńskiego ma narastać wściekłość, że prezydent, zamiast „stłamsić” ludzi Morawieckiego, tak naprawdę „podał im pomocną dłoń”.

Żal frakcji "maślarzy"

Dziennikarz wymienia za to z nazwisk polityków, którzy są krytyczni wobec Karola Nawrockiego i są to parlamentarzyści i europosłowie z tzw. frakcji „maślarzy”, jak Przemysław Czarnek, Jacek Sasin, Patryk Jaki czy Tobiasz Bocheński. Pretensje mają dotyczyć braku zaangażowania w obronę Zbigniewa Ziobry czy wyboru Zbigniewa Kapińskiego na prezesa SN. Frakcja Morawieckiego wręcz zarzuca „maślarzom”, że ci „szczują” na głowę państwa. Były premier miał ponoć liczyć na znalezienie w prezydencie cichego sojusznika i kontaktował się z nim przed rozłamem w partii, co również ma nie odpowiadać Nowogrodzkiej.

Inny anonimowy rozmówca z PiS… wprost mówi o prezydencie językiem „Newsweeka” i podobnych mediów: „Karol ma mentalność kibola, podwórkowego ultrasa. Tak jest uformowany: jak ktoś za nim stał, to trzeba go bronić, a przynajmniej nie atakować. Nawrocki broni Morawieckiego, bo ten wspierał go w czasie kampanii prezydenckiej”.

Kaczyński najchętniej chciałby zadusić Rozwój Plus albo tak osłabić tę grupę, aby ją potem wchłonąć minimalnym kosztem. Kolejne sondaże pokazują jednak, że będzie o to bardzo trudno. Partia Morawieckiego jeszcze formalnie nie powstała, a notuje od 2,3 do prawie 8 proc., PiS zaś nurkuje o kilka punktów procentowych

- podkreśla dziennikarz.

Zarówno w grupie Morawieckiego, jak i tych, którzy pozostali w PiS, mają znajdować się osoby marzące o ponownym zjednoczeniu przed wyborami. Zaufani ludzie Jarosława Kaczyńskiego i otoczenie prezydenta mają natomiast przekonywać głowę państwa do patronowania wspólnej liście prawicy. Prezydent gotowy jest już firmować tzw. pakt senacki, jednak PiS-owi zależy również na wspólnej liście w wyborach do Sejmu.

Jarosław Kaczyński tak naprawdę już się pogodził z myślą, że samodzielne rządy PiS są niemożliwe. Chciałby więc szerokiej listy prawicy pod szyldem innym niż PiS z prezydentem jako patronem

- czytamy, a dalej mówi się o „szerokim, prawicowym bloku” w stylu dawnego AWS.

Karol Nawrocki po roku urzędowania jest na prawicy jak Cezar. Od jego oceny zależy los formacji prawicowych

 - przekonuje Gądek.

Jak więc w końcu jest z prezydentem? Już nie jest "Nowogrodzkim", tylko "Cezarem" i "Marlonem Brando"?

jj/źr. wPolityce.pl, za: Newsweek, X

Czytaj także w działach: Polityka Kraj Świat Gospodarka Społeczeństwo Kościół Historia Kultura

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.