"Newsweek" ociepla wizerunek prezydenta?"Newsweek" ociepla wizerunek prezydenta? "Cezar" i "Ojciec Chrzestny"

Prezydent Karol Nawrocki na okładce nowego numeru „Newsweeka” jest stylizowany na Marlona Brando w kultowych filmach z serii „Ojciec Chrzestny”, a za jego fotelem nieśmiało czają się prezes PiS Jarosław Kaczyński i były premier Mateusz Morawiecki. Czy miało chodzić o ośmieszenie prezydenta? Bo zdaje się, że trochę nie wyszło.
Media i środowiska lewicowo-liberalne mają kłopot z prezydentem Karolem Nawrockim i to nie tylko dlatego, że nie podzielają jego poglądów. Problemem jest również to, że wciąż nie wiedzą, jak go sklasyfikować i tak raz jest prezydentem „pisowskim” i „usłużnym” wobec PiS, raz – pewnego rodzaju konkurencją czy zagrożeniem dla partii Jarosława Kaczyńskiego lub nawet samego lidera największego opozycyjnego ugrupowania. Choć na wydarzeniu z okazji rocznicy zaprzysiężenia prezydenta niekoniecznie było to widać, zdaniem „Newsweeka” PiS ma z Nawrockim nie lada problem.
"Wściekli" PiS-owcy i Nawrocki jak Marlon Brando
Dużą część najnowszego numeru, wraz z artykułem okładkowym, tygodnik należący do niemiecko-szwajcarskiego koncernu medialnego poświęcił relacjom prezydenta z PiS. I tak na okładce widzimy Karola Nawrockiego w stylistyce znanej z kultowej serii filmów gangsterskich. Wydawać by się mogło, że od prezesa PiS przejął nie tylko rząd dusz na prawicy, ale nawet… kotka.
Z okładkowego artykułu Jacka Gądka wynika, że prezydent po cichu wspiera grupę byłego premiera Mateusza Morawieckiego, która przeżywa właśnie nerwowy rozwód z PiS.
W PiS wściekają się, że prezydent po cichu pomógł rozłamowcom Morawieckiego. Ale Kaczyński wie, że los prawicy jest w rękach Karola Nawrockiego. I chce, żeby prezydent stworzył wspólną listę prawicy do Sejmu. Niemożliwe? Nie takie rzeczy robił Kaczyński — mówi współpracownik prezesa PiS. Jedna lista prawicy, której miałby patronować Nawrocki, to plan maksimum Kaczyńskiego
- czytamy.
Na Nowogrodzkiej rośnie rachunek krzywd, które za cenę jednej listy prezes w sekundę puściłby jednak w niepamięć
- pisze Gądek, cytując anonimowego polityka PiS z kręgów bliskich liderowi tego ugrupowania. Rozmówca utyskuje na „prawicowy symetryzm” w otoczeniu głowy państwa i – jak czytamy – ma do prezydenta coraz więcej żalu.
Według „Newsweeka”, niewymieniony z nazwiska polityk nie jest jedyny i w partii Jarosława Kaczyńskiego ma narastać wściekłość, że prezydent, zamiast „stłamsić” ludzi Morawieckiego, tak naprawdę „podał im pomocną dłoń”.
Żal frakcji "maślarzy"
Dziennikarz wymienia za to z nazwisk polityków, którzy są krytyczni wobec Karola Nawrockiego i są to parlamentarzyści i europosłowie z tzw. frakcji „maślarzy”, jak Przemysław Czarnek, Jacek Sasin, Patryk Jaki czy Tobiasz Bocheński. Pretensje mają dotyczyć braku zaangażowania w obronę Zbigniewa Ziobry czy wyboru Zbigniewa Kapińskiego na prezesa SN. Frakcja Morawieckiego wręcz zarzuca „maślarzom”, że ci „szczują” na głowę państwa. Były premier miał ponoć liczyć na znalezienie w prezydencie cichego sojusznika i kontaktował się z nim przed rozłamem w partii, co również ma nie odpowiadać Nowogrodzkiej.
Inny anonimowy rozmówca z PiS… wprost mówi o prezydencie językiem „Newsweeka” i podobnych mediów: „Karol ma mentalność kibola, podwórkowego ultrasa. Tak jest uformowany: jak ktoś za nim stał, to trzeba go bronić, a przynajmniej nie atakować. Nawrocki broni Morawieckiego, bo ten wspierał go w czasie kampanii prezydenckiej”.
Kaczyński najchętniej chciałby zadusić Rozwój Plus albo tak osłabić tę grupę, aby ją potem wchłonąć minimalnym kosztem. Kolejne sondaże pokazują jednak, że będzie o to bardzo trudno. Partia Morawieckiego jeszcze formalnie nie powstała, a notuje od 2,3 do prawie 8 proc., PiS zaś nurkuje o kilka punktów procentowych
- podkreśla dziennikarz.
Zarówno w grupie Morawieckiego, jak i tych, którzy pozostali w PiS, mają znajdować się osoby marzące o ponownym zjednoczeniu przed wyborami. Zaufani ludzie Jarosława Kaczyńskiego i otoczenie prezydenta mają natomiast przekonywać głowę państwa do patronowania wspólnej liście prawicy. Prezydent gotowy jest już firmować tzw. pakt senacki, jednak PiS-owi zależy również na wspólnej liście w wyborach do Sejmu.
Jarosław Kaczyński tak naprawdę już się pogodził z myślą, że samodzielne rządy PiS są niemożliwe. Chciałby więc szerokiej listy prawicy pod szyldem innym niż PiS z prezydentem jako patronem
- czytamy, a dalej mówi się o „szerokim, prawicowym bloku” w stylu dawnego AWS.
Karol Nawrocki po roku urzędowania jest na prawicy jak Cezar. Od jego oceny zależy los formacji prawicowych
- przekonuje Gądek.
Jak więc w końcu jest z prezydentem? Już nie jest "Nowogrodzkim", tylko "Cezarem" i "Marlonem Brando"?
jj/źr. wPolityce.pl, za: Newsweek, X
Czytaj także w działach: Polityka Kraj Świat Gospodarka Społeczeństwo Kościół Historia Kultura
