NASZ WYWIAD. Projekt PAD? Wróblewski: Nie widzę sprzeczności
NASZ WYWIAD. Projekt prezydencki? Wróblewski: Nie widzę sprzeczności. Jak rozumiem, Andrzej Duda chciałby obniżyć temperaturę sporu

"Rozwiązania, które zaproponował prezydent Duda, są wyjściem naprzeciw oczekiwaniom opinii publicznej".
„Rozwiązania, które zaproponował prezydent Duda, są wyjściem naprzeciw oczekiwaniom opinii publicznej” - mówi portalowi wPolityce.pl Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS. Wywiad przeprowadzono podczas Kongresu „Polska Wielki Projekt”
wPolityce.pl: Parlament Europejski debatuje ws. możliwości powołania komisji ds. wpływów rosyjskich w Polsce, natomiast we Francji takie powiązania są weryfikowane i nikogo to nie dziwi. Skąd to oburzenie?
Bartłomiej Wróblewski (PiS): Oburzenie jest rytualne. Nie znając treści ustawy albo posiadając jakieś zniekształcone informacje na ten temat, formułuje się daleko idące wnioski, które w dodatku są nielogiczne, bo jak Pan zauważył, we Francji taka komisja działa. Można oczywiście dyskutować o szczegółach, ale co do celu nie powinno być żadnych wątpliwości. Chcemy wyjaśnienia wpływu Rosji na politykę polską i powinniśmy domagać się tego w każdym państwie europejskim, a już zwłaszcza tam, gdzie te wpływy są najsilniejsze.
Jak odebrał Pan decyzję prezydenta o złożeniu projektu nowelizacji ustawy w tej sprawie, mimo wcześniejszej deklaracji o podpisaniu ustawy i skierowaniu jej do TK?
Nie widzę tu sprzeczności. Jak rozumiem, prezydent chciałby obniżyć temperaturę sporu wokół tej sprawy. Myślę, że rozwiązania, które zaproponował, właśnie temu służą – są wyjściem naprzeciw oczekiwaniom opinii publicznej. Czy każda z tych propozycji jest lepsza niż to, co zapisano w ustawie? Nie mam takiego przekonania, ale każda z tych kwestii jest możliwa do dyskusji. Żadna z propozycji zmian nie dotyka jednak tego, co jest istotą komisji, czyli wyjaśnienia skali wpływu Rosji na politykę polską i mechanizmów, jakie Moskwa wykorzystywała, by ten wpływ wywierać. Wszystkie te aspekty są akceptowalne, a w każdym razie – do dyskusji.
Czy przebieg prac komisji nada ton kampanii?
Według badań opinii publicznej 83 proc. Polaków wyraża nieufność wobec Rosji. To o ponad 100 proc. więcej niż przed agresją Rosji na Ukrainę. Myślę, że w Polsce jest zainteresowanie wszelkimi formami wpływu Rosji na polską politykę. Jako poseł i obywatel podkreślam – oczekujemy wyjaśnienia, jak głęboko wpływy rosyjskie sięgały. Sprowadza się to do odpowiedzi na kilka pytań. Na ile Rosja oddziaływała środkami tylko miękkimi i rysowała miraże wobec polskich polityków zachęcając do pogłębienia relacji? Na ile były to innego rodzaju środki? Na przykładzie państw zachodnich wiemy, że wykorzystywane były w tym celu pieniądze, które były lokowane w fundacjach lub realizacji określonych projektów. A przecież zaangażowanie części polskich polityków i środowisk politycznych jest zastanawiające.
I te pytania pewnie zostaną z nami w kampanii…
Te pytania zostaną z nami w czasie kampanii, ale myślę, że komisja nawet jeśli nie wyjaśni wszystkich aspektów tej sprawy, to przynajmniej rzuci nowe światło na to, co działo się w relacjach polsko-rosyjskich.
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał Aleksander Majewski
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Prezydent Duda: Składam nowelizację ustawy o komisji ds. wpływów Rosji. Nie powinno być w niej członków parlamentu
