Nagrania seksu i oferowanie pieniędzy. Są taśmy Kołodziejczaka!Nagrania seksu i oferowanie pieniędzy. Są taśmy Kołodziejczaka!

"Powiedź mi, co chcesz ode mnie? 10, 20, 30 tys. złotych? Rano będę w Trójmieście u adwokatów. Powiedz mi czego chcesz, przyjadę do ciebie do domu. Przyjedź do Trójmiasta" - powiedział Michał Kołodziejczak do rozmówczyni w nagraniu opublikowanym przez Kanał Zero.
Jak podaje Kanał Zero, dwie byłe współpracownice Michała Kołodziejczaka utrzymują, że polityk stosował wobec nich „przemoc fizyczną, psychiczną, ekonomiczną, na wielu poziomach”. Miał również zażywać narkotyki i nakłaniać do tego współpracujące z nim, znacznie młodsze kobiety. Kołodziejczak miał też wpadać w furię, wyzywać i grozić byłym współpracownicom, a nawet posuwać się do przemocy fizycznej.
Żałosne! Milczenie KO ws. Kołodziejczaka. Brawurowa ucieczka posła
"Mam se głowę obciąć?"
Medium założone przez Krzysztofa Stanowskiego opublikowało kolejne szokujące nagrania z Kołodziejczakiem.
Bardzo szczerze, nie chcę być złym człowiekiem, nie chcę być. Rzeczywiście jestem
- słyszymy byłego wiceministra rolnictwa.
Nie wymażę już tego, co się stało, totalnie
- odpowiedziała rozmówczyni.
Nie wiem, co zrobić
- odparł Kołodziejczak.
To jest po prostu ku...a straszne, mnie to przeraża. Wiesz, co jest ku...a przerażające? Jak ty mi proponowałeś narkotyki. 10 razy ci ku...a powiedziałam, że nie. To nie w porządku, że ja ci mówię, że nie chcę. Powiedziałam jak i napisałam wiadomości i w obu kwestiach mnie za to przeprosiłeś. Tylko wiesz, co jest skur...em największym?
- powiedziała interlokutorka.
Że nie branie narkotyków jest przestępstwem, tylko wykorzystywanie ku...a i proponowanie ludziom narkotyków. To już jest przestępstwo. To po pierwsze. Po drugie, jak ja odmówiłam to podawałeś mi ku...a przez śluzówkę narkotyki. Wiesz co jest straszne? Ja potem googlowałam, dlaczego ja się tak poczułam źle. Wiesz, że ty mogłeś mnie zabić, podając mi taką dawkę, w taki sposób?
- dodała.
Co ja mam zrobić teraz? Co ja mam zrobić? Powiedz mi
- dopytał polityk Koalicji Obywatelskiej.
Tydzień później znowu mi proponowałeś narkotyki, mimo że skończyłam u ciebie w łazience. Jak ja mam po prostu nie wierzyć w te słowa, które mi ta kobieta powiedziała? Jak mam nie wierzyć, skoro ja po prostu sama mniej więcej przeżyłam podobne rzeczy?
- odparła rozmówczyni.
Ta kobieta, która ci to opowiedziała, wiesz co ci powiem? Brała ze mną, u niej ku...a w domu pierwszy raz narkotyki. Ona ze mną
- ciągnął parlamentarzysta.
Skończyłam przez ciebie na psychotropach. Mam PTSD zdiagnozowane przez ciebie
- odpowiedziała interlokutorka.
Mam se głowę obciąć? Co ja mam zrobić? Nie chcę robić złych rzeczy, żadnych. Ku...a, nie mów tak. Przestań, proszę cię, jak człowieka
- powiedział były wiceminister.
"10, 20, 30 tys. złotych?"
W następnym nagraniu okazało się, że między Kołodziejczakiem a kobietą doszło do stosunku.
Powiedziałeś, że masz nagrania ze scen seksu ze mną
- powiedziała rozmówczyni.
Powiedź mi, co chcesz ode mnie? 10, 20, 30 tys. złotych? Rano będę w Trójmieście u adwokatów. Powiedz mi czego chcesz, przyjadę do ciebie do domu. Przyjedź do Trójmiasta
- odpowiedział Kołodziejczak.
Naprawdę uważasz, że pieniędzmi da się wszystko załatwić?
- zapytała kobieta.
Kto tu mówi o pieniądzach?
- odparł były wiceminister rolnictwa.
Powiedziałeś „ile chcesz?”
- przypomniała interlokutorka.
Ale nie, kto tu chce mówić o pieniądzach?
- dopytał Kołodziejczak.
Sam powiedziałeś przed chwilą, że „ile chcesz?”
- jeszcze raz przypomniała kobieta.
Ale, co chcesz? Pracę, zajęcie, uwagę
- ciągnął polityk KO.
Nie mogę w to uwierzyć po prostu, że ty w takim tonie ze mną rozmawiasz. Ja z tobą rozmawiam jak z człowiekiem, którego darzyłam szacunkiem, a nie jak jakąś transakcję
- odpowiedziała kobieta.
xyz/źr. wPolityce za Kanał Zero
