MSZ Sikorskiego miało rozdawać miliony łamiąc regulaminMają czelność rozliczać FS? MSZ Sikorskiego miało rozdawać miliony łamiąc regulamin

Prawie 2 mln zł miało otrzymać z MSZ Radosława Sikorskiego "Stowarzyszenie Polonia Connect" w ramach konkursu "Polonia i Polacy za Granicą 2026". Według ustaleń Wirtualnej Polski organizacją kieruje 23-letni Lublinianin Jakub Gęca, a nazwę, statut i profil działalności zmieniono krótko przed upływem terminu składania ofert. Okazuje się, że nikt doświadczenia we współpracy Polonią tego stowarzyszenia nie sprawdzał.
MSZ zorganizowało konkurs "Polonia i Polacy za Granicą 2026", który miał sfinansować projekty wspierające środowiska polonijne. Chodziło o wsparcie szkoleń liderów polonijnych i wycieczki do Polski młodej Polonii. W sumie MSZ przeznaczyło na to łącznie 11,5 mln zł, a przyznano 10,9 mln złotych. Jednym z podmiotów, który otrzymał niemałe pieniądze - prawie 2 mln zł - było "Stowarzyszenie Polonia Connect" Jakuba Gęcy. Wirtualna Polska ustaliła, że MSZ przyznało dotację wbrew konkursowym regulaminom. Wcześniej stowarzyszenie Gęcy nazywało się "Lubelska Liga Gier Miejskich" i nieźle radziło sobie także za rządów PiS. Dotacje płynęły wówczas m.in. z Ministerstwa Edukacji i KPRM.
Tym razem jednak miało dojść do rażących zaniedbań w MSZ Radosław Sikorskiego. Według wp.pl nazwę, statut i profil działalności stowarzyszenia zmieniono krótko przed upływem terminu składania ofert, a MSZ nawet nie sprawdził, czy organizacja Gęcy spełnia warunki konkursu.
Przydacz się nie hamował! Tak określił Sikorskiego
Miliony z MSZ wbrew regulaminom?
Zamiast dowodu na zrealizowanie projektu dotyczącego Polonii, prezes stowarzyszenia, Jakub Gęca, powołał się na listy rekomendacyjne od dwóch organizacji. Są niemal jednobrzmiące. Po opisywanej w nich współpracy nie znaleźliśmy żadnego śladu. Resort Radosława Sikorskiego twierdzi, że "Polonia Connect" spełniła kryteria, choć z przekazanej nam karty oceny merytorycznej wynika, że w konkursie na wspieranie Polonii nikt doświadczenia we współpracy z Polonią nie sprawdzał. (...) Jakub Gęca przekonywał redakcję, że od lutego 2026 r. - wtedy siłą rzeczy jeszcze jako LLGM - "Polonia Connect" prowadzi nieodpłatną grupę wsparcia dla organizacji polonijnych, która - jak pisał w jednej z odpowiedzi - skupia "blisko 150 organizacji i środowisk polonijnych" - napisała wp.pl
A jak brzmiały tłumaczenia resortu, którym kieruje Radosław SIkorski? Resort miał odpisać portalowi, że do oceny ofert powołano 24-osobową komisję konkursową złożoną z pracowników MSZ a każdą ofertę oceniało niezależnie dwóch ekspertów, a przy rozbieżności powyżej 15 punktów - trzeci. To oni wydają rekomendację ministrowi. Nazwisk członków komisji MSZ nie podało.
Ale w kartach oceny jest jeszcze jedno pole: "ocena dotychczasowej współpracy". I tu wszystkie siedem ofert złożonych przez "Polonia Connect" dostało dokładnie po 6 punktów, chociaż z MSZ wcześniej nie współpracowało. A co napisała sama komisja w ocenie jednego z projektów Gęcy? "Do tej pory Oferent nie realizował żadnych projektów lub przedsięwzięć na zlecenie MSZ w zakresie współpracy z Polonią i Polakami za granicą". Czyli ministerstwo złamało własny regulamin - konstatuje Jadczak z wp.pl.
Warto pamiętać, że z przekazanych dziennikarzom przez MSZ dokumentów wynika, że komisja miała jedynie funkcje doradczą, rekomendowała przyznanie "Polonii Connect" prawie 2 mln zł. Ostateczną decyzję podjął jednak minister.
Szok! Sikorski ostro broni podwładnego po słowach o Wołyniu. "Sekciarze szczują bratnie narody..."
