Moskal zdecydował! Rozmawiał o tym z prezesem KaczyńskimMoskal zdecydował! Rozmawiał o tym z prezesem Kaczyńskim

Michał Moskal podjął decyzję! Poseł Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się na zawieszenie swojego członkostwa w klubie parlamentarnym tej partii. Decyzję podjął po rozmowie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.
Moskal, który został wybrany do Sejmu z list PiS w okręgu lubelskim, stał się bohaterem publikacji portalu Onet.pl dot. sprawy afery Zondacrypto.
Poseł zapewnił, że nie przygotowywał poprawek do ustawy o rynku kryptowalut.
W związku z bezprecedensowym i insynuatorskim atakiem wymierzonym w Prawo i Sprawiedliwość oraz we mnie w związku z aferą rządu Donalda Tuska Zondacrypto, po rozmowie z Panem Prezesem Jarosławem Kaczyńskim, w poczuciu odpowiedzialności, podjąłem decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość do czasu przyjęcia przez kierownictwo partii pełnej informacji dotyczącej wszystkich okoliczności tej sprawy. Nie pozwolę, aby poprzez medialne insynuacje odpowiedzialność za działania lub zaniechania rządu Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto została przerzucona na Prawo i Sprawiedliwość
- napisał Moskal.
Chcę jednocześnie powiedzieć jasno: nie przygotowywałem poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów i nie miałem wpływu na ich treść. Wersja, którą podpisałem, była wersją przygotowaną przez posła Kowalskiego, któremu nie proponowałem w tym zakresie żadnych korekt. Poprawki te nie weszły w życie. Podkreślić należy również, że ani ja, ani żaden podmiot ze mną związany nie współpracował z firmą Zondacrypto i nie otrzymał nigdy żadnych środków od tej firmy
- czytamy.
Sednem tej sprawy pozostaje pytanie, dlaczego państwo dysponujące służbami, instytucjami nadzoru i aparatem ścigania nie ostrzegło w odpowiednim czasie konsumentów, opinii publicznej oraz przedstawicieli instytucji państwa przed zagrożeniami związanymi z działalnością Zondacrypto. Z tego powodu tysiące Polaków straciło swoje oszczędności. Jednocześnie brak wiedzy o charakterze działalności Zondacrypto powodował, że wiele podmiotów takich jak m.in. TVP, TVN czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, przyjmowały od niej środki. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona do końca, przede wszystkim w zakresie tego, co o działalności Zondacrypto wiedziały właściwe instytucje państwa i służby, od kiedy posiadały te informacje, jakie działania podjęły i dlaczego osoby narażone na kontakt z tą firmą nie zostały skutecznie ostrzeżone.
- przekonuje poseł.
Działanie obcych służb
W swoim wpisie na portalu X Moskal wspomniał o możliwym działaniu w tej sprawie rosyjskich służb.
Mam również poważne podejrzenia dotyczące źródeł i mechanizmu próby przypisania mi odpowiedzialności za historię opartą na fałszywym założeniu, że wpływałem na kształt tych poprawek. Wątpliwości te dotyczą także możliwego działania obcych, w szczególności rosyjskich, służb wynikających z mojej aktywności poselskiej w tym: informacji, które pozyskałem i wkrótce będę ujawniał o nowej metodzie przemytu ludzi z Afryki przez Polskę, a także interwencjach, które podejmowałem m.in. ws. nieuczciwych praktyk ukraińskich spółek działających przeciwko polskiemu rynkowi i udziału w nich wschodnich służb specjalnych
- napisał.
Będę popierał każdą inicjatywę prowadzącą do pełnego ujawnienia kulis tej sprawy i ustalenia odpowiedzialności osób oraz instytucji, które zawiodły
- podsumował Michał Moskal.
mly/źr. wPolityce.pl za X
