Mocne wystąpienie prezydenta Nawrockiego! Zwrócił się do TuskaMocne wystąpienie prezydenta Nawrockiego! Zwrócił się do Tuska

Podczas spotkania z mieszkańcami gminy Kulesze Kościelne w powiecie wysokomazowieckim prezydent Karol Nawrocki wygłosił mocne przemówienie, w którym przedstawił krytyczną ocenę stanu państwa. Głównymi wątkami były narastające zadłużenie państwa, zapaść w ochronie zdrowia, kryzys demograficzny oraz brak woli dialogu ze strony rządu Donalda Tuska. "Potrzebuję dziś dialogu, tylko niestety, nie mam z kim go prowadzić. Nie mam z kim rozmawiać o sprawach polskich" - podkreślił prezydent.
Prezydent nawiązał do 37 lat rozwoju wolnej Polski, podkreślając, że dzięki ciężkiej pracy obywateli, rolników i przedsiębiorców udało się stworzyć bezpieczne państwo, wolne m.in. od problemów z nielegalną migracją, które dotykają Europę Zachodnią. Zwrócił jednak uwagę na tzw. „efekt Tuska”, czyli rosnące koszty życia i rozwarstwienie społeczne, w wyniku którego 13 proc. ludności weszło w ubóstwo relatywne.
W ciągu 37 lat zbudowaliśmy sobie piękny dom. On jest bezpieczny, stoi na silnych fundamentach naszej tożsamości, ale w tym domu przecieka dzisiaj dach. Ten przeciekający dach to jest stan finansów publicznych, stan służby zdrowia i problem polskiej demografii
- powiedział Nawrocki.
„Czas oznacza być może ludzkie życie”
Omawiając sytuację w ochronie zdrowia, prezydent podał konkretne przykłady problemów finansowych i organizacyjnych w placówkach medycznych. Wskazał m.in. na sytuację w lokalnym szpitalu ogólnym w Wysokim Mazowieckim, któremu Narodowy Fundusz Zdrowia nie przekazał 23 milionów złotych.
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że w całej Polsce likwidowane są kolejne oddziały położnicze i pediatryczne, a czas oczekiwania do lekarzy specjalistów oraz onkologów wydłużył się do kilkunastu miesięcy. Prezydent przypomniał także, że minister zdrowia nie pojawiła się na zwołanym przez prezydenta szczycie medycznym, a także odmówiła spotkania z przedstawicielami szpitali powiatowych.
Tu nie można czekać rok na kolejne wybory. Tu czas oznacza być może ludzkie życie. Tu trzeba zastanowić się nad strategią wyjścia już dzisiaj, już jutro. Z mojej decyzji w końcówce zeszłego roku przekazałem 3 miliardy złotych z funduszu medycznego na łatanie dziury budżetowej polskiej służby zdrowia, bo nie chcę, żeby pacjentów w politycznym sporze brano za zakładników
– dodał.
Prezydent zwrócił również uwagę na katastrofę demograficzną, podając przykładowy 12-procentowy spadek liczby mieszkańców w powiecie wysokomazowieckim i zarzucając rządzącym brak długofalowej strategii przeciwdziałania depopulacji.
Zadłużenie państwa i kryzys finansowy
Kolejnym kluczowym punktem przemówienia był stan finansów publicznych. Prezydent odniósł się do danych budżetowych, wskazując na 172,2 miliarda złotych deficytu w polskim budżecie według stanu z września br. oraz dobijające do ogromnych rozmiarów ogólne zadłużenie państwa.
Karol Nawrocki podkreślił, że kryzys budżetowy uderza bezpośrednio w polskie samorządy, blokując inwestycje w infrastrukturę, wodociągi i kanalizację.
172,2 miliarda złotych deficytu w polskim budżecie z września tego roku jest niepokojące (...). Zadłużamy się na potęgę. (...) Ten problem trzeba rozwiązać natychmiast, bynajmniej nie awansem na stanowisko wicepremiera człowieka, który za to odpowiada. To jest rzecz, którą trzeba naprawić jak najszybciej, bo nasz dom cierpi i będzie cierpiał
- powiedział.
Ostra krytyka i apel o dialog
Wystąpienie zawierało mocne sformułowania pod adresem premiera Donalda Tuska i jego zaplecza politycznego. Prezydent zarzucił szefowi rządu ukrywanie realnych problemów gospodarstwa domowego przed obywatelami.
Gospodarz mówi, że dach nie cieknie. Gospodarz robi wszystko, żeby mieszkańcy tego domu nie patrzyli na to, że dach rzeczywiście cieknie. Puszcza fajerwerki, puszcza sztuczne ognie, odciąga uwagę mieszkańców, robi kolejne konferencje prasowe, wysyła kolejne tweety, puszcza kolejne filmy wideo i mówi: „Dach nie cieknie”. Ale my widzimy, że cieknie
- podkreślił prezydent.
Karol Nawrocki ocenił, że obecna władza tworzy „teatr i spektakl o rzeczach mało ważnych”, zamiast skupić się na sprawach kluczowych dla Polaków. Zarzucił również środowisku politycznemu premiera metodyczne marginalizowanie i blokowanie ośrodka prezydenckiego.
Polacy już wybierali prezydentów, którzy byli metodycznie przez środowisko obecnego pana premiera lekceważeni. Ja nie jestem pierwszy. Był świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński, była końcówka kadencji prezydenta Andrzeja Dudy, teraz jest prezydent Karol Nawrocki
– dodał.
Bezpośredni apel do premiera
Mimo ostrej krytyki prezydent zakończył swoje wystąpienie ponownym wezwaniem do natychmiastowego podjęcia rozmów ponad podziałami politycznymi.
Trzeba rozmawiać, panie premierze, o rzeczach, które nie mogą czekać rok, bo musimy naprawić polski budżet. I o to apeluję do pana premiera z Kulesz Kościelnych
– podkreślił.
Potrzebuję dziś dialogu, tylko niestety, nie mam z kim go prowadzić. Nie mam z kim rozmawiać o sprawach polskich. (...) Potrzebujemy dialogu w sprawach fundamentalnych i zasadniczych, do którego strona rządowa nie jest gotowa
- podkreślił Nawrocki.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
