Mocna wymiana Stanowskiego z Bąkiewiczem. "To jest wstyd"Mocna wymiana Stanowskiego z Bąkiewiczem. "To jest wstyd"

Na platformie X doszło do ostrej wymiany między Krzysztofem Stanowskim a Robertem Bąkiewiczem. Ich spór dotyczył obchodów kolejnych rocznic Powstania Warszawskiego. Założyciel Kanału Zero stwierdził, że Rondo Dmowskiego nie powinno być co roku 1 sierpnia oddawane Bąkiewiczowi.
Punktualnie o godzinie 17.00 w Warszawie zawyły syreny, a w kościołach zabiły dzwony. W godzinę „W” całe miasto zatrzymało się na minutę, by oddać hołd bohaterom Powstania Warszawskiego, które wybuchło 82 lata temu.
Na minutę zatrzymały się pojazdy komunikacji miejskiej: autobusy, tramwaje, metro. Na ulicach stanęli przechodnie, zatrzymywały się prywatne samochody, z których wysiadali kierowcy. Hołd powstańcom oddali też strażacy, policjanci i medycy, włączając syreny w swoich pojazdach. Wielu Warszawiaków miało przypięte okolicznościowe biało-czerwone kotyliony z symbolem Polski Walczącej, które rozdawali wolonatariusze z Muzeum Powstania Warszawskiego.
Rondo Dmowskiego spowił biało-czerwony dym z rac, do którego dołożyli dym z opon motocykliści, którzy corocznie spotykają się w tym miejscu. Już przed godziną W było tam tyle osób, że zablokowany został ruch tramwajowy, a potem autobusowy w Alejach Jerozolimskich.
Zgromadzeni trzymali w rękach biało-czerwone flagi, niektóre z nich z wrysowaną kotwicą Polski Walczącej. Widać też m.in. transparenty z wizerunkami podpor. Witolda Janiszewskiego "Withal", płk. Henryka Leliwa-Roycewicza "Leliwa", gen. Janusza Brochwicza-Lewińskiego "Gryf", a także transparenty z napisami Bóg, Honor, Ojczyzna.
Zdaniem Krzysztofa Stanowskiego coroczne uroczystości związane z kolejną rocznicą Powstania Warszawskiego powinny wyglądać inaczej. Dziennikarzowi nie podoba się to, że główne rondo w stolicy Polski zostało "oddane" Bąkiewiczowi.
Obchody Powstania Warszawskiego w stolicy są wspaniałe, ale to, że główne rondo w mieście oddaliśmy - jako warszawiacy - Bąkiewiczowi, to jest wstyd całkowity. No nie da się tych wrzasków słuchać
- napisał Stanowski.
Trzaskowski i Tusk - dokładnie jak Pan, Panie Stanowski - uważają, że „Cześć i chwała Bohaterom”, „Mazurek Dąbrowskiego” i „Hymn o Warszawie” to wrzaski? Ale mimo wszystko dziękuję, że nie przemilczał Pan, 150 tysięcy uczestników #MarszPowstaniaWarszawskiego - to zawsze lepsze niż nic. Informacyjnie, to już XV edycja tego wydarzenia i od lat te same „wrzaski”
- odpowiedział Bąkiewicz.
Proszę Pana, na szczęście "Sen o Warszawie" śpiewał Czesław Niemen, a nie Pan. Ale kiedy wracałem z dziećmi około godziny 17:10 czy 17:15, słyszałem już tylko agresywne "nie kupuj u Niemca!!!" i inne takie wrzaski. Nie ma to nic wspólnego z oddawanie czci ofiarom Powstania
- napisał w kolejnym wpisie Stanowski.
źr. wPolityce.pl za X/PAP
