Miażdżące pytania Przydacza! Kto ma dostęp do tajemnic w MSZ? Miażdżące pytania Przydacza! Kto ma dostęp do tajemnic w MSZ?
Marcin Przydacz publicznie zapytał szefa MSZ Radosława Sikorskiego o poświadczenia bezpieczeństwa ABW dla kluczowych urzędników resortu. Wśród wymienionych przez prezydenckiego ministra osób znalazł się m.in. wiceminister Władysław Teofil Bartoszewski. Wskazuje to na newralgiczne kwestie bezpieczeństwa państwa.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w kancelarii prezydenta skierował do Ministra Spraw Zagranicznych pytania dotyczące posiadania poświadczeń bezpieczeństwa wydawanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego przez jego zastępców i pracowników. Zdecydował się na ten krok na forum publicznym.
Jak zaznaczył, brak wcześniejszej reakcji ze strony MSZ na kierowane zapytania w tej kluczowej sprawie zmusił go do powtórzenia pytań publicznie. Chodzi o newralgiczne kwestie bezpieczeństwa państwa i ochronę tajemnic dyplomacji.
Nie zarzucam nikomu niecnych działań, tym bardziej czynów karalnych zagrożonych wysoką karą, ale jeśli jest tak, jak słyszymy, to dlaczego politycy koalicji sprawujący wysokie urzędy w państwie przyfrontowym (w Pana ministerstwie) nie przechodzą lub nie są poddawani procedurom o najwyższym standardzie kontrwywiadowczym
- napisała prezydencki minister na platformie X.
Pytania o konkretne nazwiska
Marcin Przydacz wymienił konkretne osoby z kierownictwa resortu spraw zagranicznych. Jego pytania dotyczą urzędującego wiceministra Władysława T. Bartoszewskiego, a także byłego wiceministra Andrzeja Szejny.
Proszę więc Pana Ministra o wskazanie, czy Pański zastępca - wicemin. W. T. Bartoszewski posiada odpowiednie poświadczenie bezpieczeństwa wydane przez ABW?
- pytał Przydacz.
Na tym jednak nie koniec wyliczanki. Przydacz wskazał również na brak poświadczeń bezpieczeństwa u dyrektorki jednego z kluczowych biur w resorcie. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w resorcie dyplomacji obieg dokumentów dotyczy najpoważniejszych spraw państwowych.
Marcin Przydacz podkreślił, że w MSZ dostępne są informacje o klauzuli wyższej niż te, do których dostęp gwarantuje posłom ustawa. Wskazał na fundamentalną różnicę pomiędzy pełną procedurą sprawdzającą a rozwiązaniami tymczasowymi.
Jeśli brak jest tych certyfikatów, to z jakiego powodu? I nie chodzi o czasowe dopuszczenia decyzją Ministra SZ, czy też z ustawy przysługujące posłowi (tylko do danego poziomu, a w MSZ są przecież informacje objęte wyższą klauzulą). Chodzi o sprawdzenia i dopuszczenia wydane przez ABW
- czytamy we wpisie.
Przydacz zwrócił przy tym uwagę na szerszy problem w szeregach obecnej władzy. Polityk ocenił przy tym, że sam Marszałek Sejmu do dnia publikacji jego wpisu nie poddał się sprawdzeniu przez ABW.
Sikorski mówił o szpiegach
Pytania o procedury sprawdzające w resorcie spraw zagranicznych obnażają głęboką hipokryzję obecnego kierownictwa MSZ. Radosław Sikorski, szef MSZ, nie waha się pouczać i posądzać innych, podczas gdy we własnym resorcie ma do czynienia z poważnymi wątpliwościami dotyczącymi procedur kontrwywiadowczych.
Podczas briefingu prasowego w Londynie 8 października Radosław Sikorski oświadczył, że rosyjscy szpiedzy operują wewnątrz polskiej klasy politycznej.
My też łapiemy rosyjskich szpiegów, ale mam przekonanie, że oni operują nawet w polskiej klasie politycznej. Że mamy tam ludzi, którymi powinien się zająć kontrwywiad
- mówił w Londynie minister Sikorski.
Szef polskiej dyplomacji wyraził wówczas publicznie przekonanie, że polski kontrwywiad powinien zająć się osobami z polskiej sfery politycznej, które mogą być powiązane z rosyjskim wywiadem. Tymczasem w jego własnym resorcie kwestia poświadczeń bezpieczeństwa staje się zarzewiem potężnego skandalu.
Żaryn bije na alarm
Do sprawy odniósł się także Stanisław Żaryn. W swoim wpisie na X były rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych opisał sytuację kadrową w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Według Żaryna jeden z wiceministrów spraw zagranicznych nie posiada poświadczenia bezpieczeństwa, natomiast postawiono mu zarzuty.
Wiceminister SZ bez poświadczenia, za to z zarzutami
- napisał Stanisław Żaryn.
Wskazał również na kolejny niepokojący fakt. Według jego informacji jeden z dyrektorów w ministerstwie otrzymał niedawno odmowę wydania poświadczenia bezpieczeństwa.
Na tym jednak nie kończy.
Takich historii w tej ekipie jest więcej. Ale o czym my mówimy, skoro w kierownictwie niektórych służb specjalnych są dziś ludzie, którzy nie powinni dostać poświadczeń bezpieczeństwa…
- stwierdził Stanisław Żaryn.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
