Miał oddać prezydentowi order za Ukraińców. Wyszło zupełnie inaczejMiał oddać prezydentowi order za Ukraińców. Wyszło zupełnie inaczej

Gesty mają znaczenie. Ale tylko wtedy, kiedy stają się faktem, a nie tylko pustą zapowiedzią. A tak właśnie stało się w przypadku głośnego krytyka prezydenta Karola Nawrockiego.
Po tym, jak prezydent Nawrocki zdecydował się odebrać Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu nastąpiła fala „odwetowych” gestów ze strony prominentnych polityków z Kijowa. Pozbawiony najważniejszego polskiego odznaczenia za gloryfikowanie ludobójców z UPA Zełenski demonstracyjne odesłał Order Orła Białego zwykłym kurierem. Następnie z naszych odznaczeń zrezygnowali między innymi szef kancelarii Zełenskiego Kyryło Budanow, szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha czy były premier tego kraju Wołodymyr Hrojsman.
Fogler ogłosił, że odda odznaczenie
Demonstracyjnie oburzano się na Karola Nawrockiego także w Polsce. Jednym z najgłośniejszych tego typu wystąpień była deklaracja związanego z obecną władzą byłego posła Unii Demokratycznej i działacza Unii Wolności Piotra Foglera. Ogłosił on, że odsyła Złoty Krzyż Zasługi, nadany mu w 2005 roku.
Symbolicznie odsyłam moje odznaczenie temu rezydentowi, w geście protestu wobec głupiej decyzji o odebraniu orderu Prezydentowi Ukrainy, walczącej Ukrainy!
- napisał w mediach społecznościowych Fogler.
Gdzie ten order?
Okazało się, że skończyło się na obraźliwym wobec głowy państwa wpisie, w którym Fogler nazwał prezydenta „rezydentem” i na krótkotrwałym festiwalu medialnej popularności byłego polityka.
Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta, odznaczenie Foglera do niej nie dotarło. Zapomniał wysłać? A może mu się odwidziało? Tego nie wiemy. Na pewno wyszło śmiesznie.
KPRP poinformowało, że faktycznie zwrócono 14 orderów. Poza liczną grupą Ukraińców zdecydowali się na to m.in. znany aktor odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi i historyk, który w czasach PRL działał w opozycji. Ich nazwisk nie podano.
źr. wPolityce za gazeta.pl
