Mąż w obronie posłanki. "Gest, który miał boleć"Mąż w obronie posłanki. "Gest, który miał boleć"
Michał Chorosiński stanął w obronie swojej żony Dominiki, która podczas wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza w Sejmie imitowała szczekanie psa. "Jeśli ktoś uważa, że problemem Polski jest odgłos z ławy poselskiej, a nie bezkarność i zamiatanie spraw pod dywan — niech tak uważa. Ja tak nie uważam. Żona nie popełniła przestępstwa. Zrobiła gest, który miał boleć. I bolał tych, których miał" - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Na ostatnim posiedzeniu Sejmu doszło do niecodziennej sytuacji. Z mównicy przemawiał Władysław Kosiniak-Kamysz i po jednej ze swoich wypowiedzi otrzymał oklaski od części parlamentarzystów zgromadzonych w Sali plenarnej.
Szef MON mówił dalej i nagle dało się usłyszeć imitację szczekania psa. Dzięki nagraniom jednej z kamer udało się zlokalizować performera. Okazała się nim poseł PiS Dominika Chorosińska, która trzymając telefon w pozycji do nagrywania wydała z siebie odgłos psa.
"Szczekanie psów z Kłodzka"
Osiem lat rządzili państwem. Dziś ich wkład w debatę konstytucyjną to szczekanie z ław poselskich.
Trudno o bardziej wymowny obraz politycznej degradacji i upadku całego PiS
- czytamy we wpisie lider PSL na portalu X.
Była minister kultury odniosła się do afer z zoofilią i pedofilią w tle, w którą zamieszana jest była działacz KO.
Jedyny język jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka
- stwierdziła.
"Przeraża mnie fala hejtu"
Mąż posłanki udzielił wywiadu "Faktowi", gdzie stanął w obronie żony.
Przede wszystkim przeraża mnie fala hejtu, jaka spadła na żonę i na naszą rodzinę. Ostatnie dni to niewiarygodny lincz na kobiecie — i co znamienne, w większości autorami są mężczyźni. Dla mnie to niewyobrażalne
- powiedział Michał Chorosiński.
Aktor wskazał na nierówne standardy, które stosowane są w przypadku rządzących i opozycji.
Próbuje się z Dominiki zrobić potwora za jeden gest, podczas gdy prawdziwi winowajcy chodzą bezkarnie. Czy ktoś odpowiedział za zoofilsko-pedofilską aferę w Kłodzku? Czy Kacprzykowi coś się stało? Nawet nie został przesłuchany. Przeraża mnie nie gest żony tylko obłuda i zakłamanie niektórych polityków, którzy z uśmiechem na twarzy sprzedają i degradują Polskę
- wyjaśnił.
Został dopytany w rozmowie z "Faktem", czy osoby dorosłe powinny się tak zachowywać.
Sejm od dawna nie jest salą wykładową. Krzyczą tam wszyscy, tylko jednych za to nagradza się oklaskami, a z drugich robi się oszołomów. Jeśli ktoś uważa, że problemem Polski jest odgłos z ławy poselskiej, a nie bezkarność i zamiatanie spraw pod dywan — niech tak uważa. Ja tak nie uważam. Żona nie popełniła przestępstwa. Zrobiła gest, który miał boleć. I bolał tych, których miał
- powiedział Chorosiński.
Małżonek posłanki zapewnił, że może liczyć na jego pełne wsparcie.
Jako mąż staram się chronić i wspierać. Od tego jestem i na mnie żona zawsze może liczyć. Jestem wściekły, że próbuje się ją zaszczuć i ubrudzić całą rodzinę. To nie debata — to polowanie i dwulicowość. Nie pozwolę sobie wmówić, że problemem Polski jest jej gest, a nie obłuda tych, którzy zamiatają brudy pod dywan. I ma we mnie pełne wsparcie męża, ojca i człowieka, któremu obrzydła ta hipokryzja
- skwitował.
xyz/źr. wPolityce za Fakt
