Materna krytykuje... współpracowników Tuska
Materna: Z bólem patrzę na sprawność intelektualną współpracowników premiera. Istotą działania w polityce jest utrzymanie władzy

'Współczuję tym wszystkich, którzy zasłaniając się sumieniem, protestują przeciwko ustawie o związkach partnerskich".
W wywiadzie udzielonym Onetowi Krzysztof Materna bardzo krytycznie wypowiada się o „współpracownikach” Donalda Tuska, którego - jak przyznaje - podziwia. „Stanowiska i limuzyny ludziom bez doświadczenia, bez zaplecza finansowego przewracają w głowie” - mówi Materna w pewnym momencie rozmowy, która dotyczy jego obecnej działalności.
Z bólem patrzę na sprawność intelektualną współpracowników obecnego premiera. Wystarczy spojrzeć na poziom przesłuchań w komisjach śledczych, sposób zadawania pytań i przypomnieć sobie poziom komisji Rywina
— powiedział Onetowi Krzysztof Materna.
„Stanowiska i limuzyny ludziom bez doświadczenia”
Materna mówił, że choć nie należy do żadnej partii to ma świadomość, że „Donald Tusk, którego podziwia, był jedyną osobą, która doprowadziła zwycięstwa” w wyborach.
Istotą działania w polityce jest chęć utrzymania władzy, o czym zapominają ci, którzy w kampanii podlizywali się wyborcom i obiecywali służbę dla państwa i obywateli. Stanowiska i limuzyny ludziom bez doświadczenia, bez zaplecza finansowego przewracają w głowie. Polityk tak ma, że kiedy go wybiorą, zna się od razu na wszystkim, a przecież doktorat nawet na dobrej uczelni nie daje gwarancji, że ktoś jest dobrym prawnikiem. I bywa, że gubi się w prawnym elementarzu
— stwierdził Krzysztof Materna
Współczuję tym wszystkich, którzy zasłaniając się sumieniem, protestują przeciwko ustawie o związkach partnerskich, rozwiązaniu praw kobiet i braku wyobraźni dla tego, co szykuje nam przyroda
— dodał aktor i reżyser.
koal/Onet
