Martwe ryby Bodnar. Posłanka tłumaczy: Każdy kotlet...
Martwe ryby Bodnar. Posłanka tłumaczy: Każdy kotlet...

Po fali krytyki, jaka spadła na Izabelę Bodnar za opublikowanie zdjęcia z połowu tuńczyków, posłanka odniosła się do zarzutów. Przekonywała, że osoby jedzące mięso i ryby nie mają prawa potępiać jej fotografii, a krytyków zachęcała do przejścia na wegetarianizm.
Jeszcze przed finałem piłkarskich mistrzostw świata posłanka Izabela Bodnar opublikowała w serwisie X wpis, w którym zadeklarowała, że kibicuje reprezentacji Hiszpanii. Do wpisu dołączyła jednak zdjęcie przedstawiające... połów tuńczyków, czym zwróciła uwagę internautów.
Wpis Izabeli Bodnar z martwymi rybami wywołał lawinę oburzenia w mediach społecznościowych. Wskazywano, że lewicowo-liberalny polityk nie powinien pozować z zabitymi zwierzętami i nie powinien chwalić się wakacjami, na które nie stać zdecydowanej większości Polaków.
Tłumaczenia Bodnar
Teraz Izabela Bodnar próbuje tłumaczyć się ze swojego zdjęcia.
Drodzy nie bądźcie hipokrytami, każde sushi, każda ryba, każdy kotlet, który jecie, pochodzi od złowionego lub zabitego zwierzęcia
- przekonywała.
Jeżeli kogoś to razi i nie może się z tą oczywistą prawdą pogodzić niech przejdzie na wegetarianizm. Inaczej nie ma mandatu, żeby tu wyć
- pisała.
Rozumiem, że sami roślinożercy tu płaczą? Tak?
as/źr. wPolityce.pl za X
