Lewica za równouprawnieniem. Ale nie dla mężczyzn?
Lewica za równouprawnieniem. Ale nie dla mężczyzn? Kompromitacja posłanki!

Lewica, choć przy każdej okazji podkreśla, że walczy o równość, wielokrotnie pokazuje, że nie dotyczy to wszystkich. Poseł Joanna Wicha w kompromitujący dla niej sposób odpowiedziała na pytanie o działania tej partii na rzecz mężczyzn.
Przez lata problemy mężczyzn (np. częstsze samobójstwa, krótsze życie na emeryturze) były lekceważone. Politycy i komentatorzy zaczynają w ostatnim czasie coraz więcej o nich mówić, lecz niekoniecznie dotyczy to Lewicy.
Pytana na antenie Radia Zet. co jej partia zrobiła w bieżącej kadencji parlamentu, aby pomóc mężczyznom, poseł Lewicy Joanna Wicha odparła:
A czy mężczyźni przyszli do Lewicy i powiedzieli, że jakaś konkretna rzecz jest do załatwienia?Bo ja, przyznam szczerze nie przypominam sobie takiej sytuacji, żeby ktoś przyszedł i powiedział: "Słuchajcie, załatwcie mi to". Albo do mnie: "Słuchaj, załatw to i to"
Kobiety, oprócz tego, że pracują zawodowo, to jeszcze rodzą dzieci. Głównie to kobiety zostają w domach i zajmują się dziećmi. To kobiety zajmują się głównie seniorami i obciążenie kobiet moim zdaniem jest naprawdę bardzo duże i czasowo i fizycznie
Kobiety też
Jak się jednak okazało, ktoś jednak do poseł Lewicy przyszedł i powiedział o problemach mężczyzn. I to nawet nie jeden raz!
Pani Posłanko... Były spotkania z Włodzimierzem Czarzastym, Katarzyną Kotulą, Magdaleną Biejat, Łukaszem Michnikiem, Weroniką Grelewicz
oraz... Panią właśnie i to dwukrotnie
X/Radio Zet/jj
