Lapid kłamie jak Goebbels. Warto trzymać się pojęcia honoruLapid kłamie jak Goebbels. "Warto z uporem trzymać się staropolskiego pojęcia honoru, dającego oparcie w życiu prywatnym i publicznym"

Państwa, w pogoni za swym interesem gubiące zasady, tracą rozsądek i żałośnie plajtują, co właśnie świat ogląda w relacjach z Afganistanu.
Sterowana przez zakonspirowany sztab kampania szkalowania Polski rozkręca się w najlepsze. Ilość kłamstw, obelg, hejtu, jakie zwalają się codziennie na nasz kraj, przekracza dotychczasowe poziomy nienawiści.
Ostatnio mieliśmy do czynienia z zarzutami tak absurdalnymi, a zarazem nikczemnymi, jak w 1939 r.
Przywykliśmy do tego, że Niemcy i Rosjanie bezpardonowo oblepiają nas czarną propagandą przez stulecia germanizacji, rusyfikacji, zaborów. Ale że do tych agresywnych imperiów dołączyło państwo Izrael, jest pewną nowinką w historycznej perspektywie. Menachem Begin w grobie się przewraca. Retoryka Jaira Lapida godna jest nagrody im. Josepha Goebbelsa, którą zapewne niemiecki rząd ustanowi ku chwale teutońskich wartości. Jacyś komentatorzy utrzymują, że on naprawdę tak źle o Polsce nie myśli, ale wygaduje androny z powodów wyborczego zapotrzebowania elektoratu. To dopiero jest koszmar. Oznacza, że nienawiść do Polski jest istotnym czynnikiem politycznym w tym państwie. Smutna to i przykra konstatacja.
Stajemy się coraz bardziej osamotnieni z potrzebą przyzwoitości w relacjach międzynarodowych, z szacunkiem dla elementarnej prawdy historycznej, z honorowym traktowaniem partnerów… Jak to powiedział minister Józef Beck w przededniu II wojny światowej?
Jest jedna rzecz bezcenna w życiu państw i narodów. Tą rzeczą jest honor
W obecnym zeszmaconym świecie, kiedy przyjaciele okazują się donosicielami, wspólnicy lubią nas okradać, kumple życzą nam jak najgorzej… warto z uporem trzymać się staropolskiego pojęcia honoru, dającego oparcie w życiu prywatnym i publicznym.
Państwa, w pogoni za swym interesem gubiące zasady, tracą rozsądek i żałośnie plajtują, co właśnie świat ogląda w relacjach z Afganistanu. Jak powiedział roztrzęsiony Stoltenberg:
Sytuacja w Afganistanie zaskoczyła zarówno rząd USA, jak i siły NATO… To, co widzieliśmy, było wojskowym i politycznym upadkiem, którego nikt się nie spodziewał
Polski nie stać na upadki z powodu mizerii moralnej i bezrozumnej politycznej hucpy. Trzymajmy się honoru, a z udziałem Boga i Ojczyzny wszystko będzie dobrze. Takie mam przeczucie.
Artykuł z 34/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
