Kogo wspiera ratusz Trzaskowskiego? Frąckowiak odpowiada
TYLKO U NAS. Frąckowiak: Warszawa nie powinna wydawać pieniędzy na wsparcie stowarzyszenia osoby współpracującej z SB

"Im bardziej miasto Warszawa będzie wspierać organizacje, które funkcjonują poza obszarem powszechnie przyjętym za dopuszczalny, to tym bardziej będzie dochodziło do rozłamu i konfliktów wśród warszawiaków" - mówi Filip Frąckowiak.
Warszawscy radni PiS na konferencji prasowej pytali prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego o finansowanie z budżetu miasta kontrowersyjnych organizacji pozarządowych. Chodzi m.in. o Stowarzyszenia Pro Humanum, którego wiceszefową jest Jolanta Lange, była współpracownik Służby Bezpieczeństwa. Portal wPolityce.pl zapytał o tę sytuację Filipa Frąckowiaka, warszawskiego radnego PiS.
Jest pewien katalog organizacji, które prowadzą działalność w obszarach powszechnie przyjmowanych za akceptowalny, co do których stosunek różnych środowisk politycznych może się różnić, ale wiadomo, że ludzie działają w różnych organizacjach pozarządowych i mogę być one wspierane z kasy państwa lub samorządu
— zaznacza Filip Frąckowiak. Podkreśla jednak, że są jednak organizacje, których działalność nie powinna być wspierana z pieniędzy publicznych i to, czy są o orientacji lewicowej, czy też prawicowej, nie ma tu nic do rzeczy.
Wsparcie kontrowersyjnych organizacji z pieniędzy mieszkańców stolicy
Są organizacje, które wykraczają poza ogólnie przyjęty katalog wartości, które warto wspierać z pieniędzy podatnika. Do takich na pewno należą wartości, promowane przez osoby współpracujące z SB. Inny przykład to wsparcie organizacji, która organizowała szkolenia z użycia siły fizycznej podczas demonstracji. Do tego dochodzi organizacja promująca walkę z własnością prywatną
— wymienia radny PiS.
Im bardziej miasto Warszawa będzie wspierać organizacje, które funkcjonują poza obszarem powszechnie przyjętym za dopuszczalny, to tym bardziej będzie dochodziło do rozłamu i konfliktów wśród warszawiaków
— podkreśla Filip Frąckowiak.
not. as
