TYLKO U NAS

Szeroka koalicja Tuska z dobrym wynikiem. Jest jednak haczyk Szeroka koalicja Tuska z dobrym sondażowym wynikiem. Jest jednak haczyk

FacebookTwitter

47 proc. - na tyle, według sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”, może liczyć ewentualna koalicja stworzona na przyszłoroczne wybory. Miałaby się ona składać z KO, PSL, Lewicy, Polski 2050 i Unii Centrum. Jednak, jak przyznaje w rozmowie z wPolityce.pl socjolog prof. Henryk Domański, podobna koalicja ma marne szanse na powstanie.

Tusk i Czarzasty liczą na 40 proc.

Według informacji TV wPolsce24, Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty porozumieli się w sprawie wspólnego startu w wyborach parlamentarnych 2027 r. Liderzy KO i Lewicy liczą, że dzięki wspólnemu startowi mogą zyskać ok. 40 procent głosów. Co więcej ponad połowa elektoratu dzisiejszej koalicji rządowej oczekuje, że będzie mogło głosować na wspólną listę wyborczą. 

W tym kontekście na pozór ciekawie przedstawia się też sondaż IB Pollster dla "SE". 

Według niego sojusz KO, PSL, Lewicy, Polski 2050, Unii Centrum mógłby liczyć na  46,65 proc. 

PiS zyskałby poparcie 23,6 proc., Konfederacja 13.8 proc., Konfederacja Korony Polskiej - 9,5, a Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego balansowałoby na granicy progu wyborczego z poparciem 5,5 proc. 

"Koalicja mało prawdopodobna"

O komentarz do tego sondażu poprosiliśmy prof. Henryka Domańskiego

Najprawdopodobniej w tym przypadku po prostu dodano do siebie odsetki deklarujących głosowanie na te poszczególne partie. Oczywiście jak się doda, to może wyjść w okolicach 46–47 proc. Biorąc pod uwagę kilkanaście ostatnich tygodni, które pokazują, że Polska 2050 ma w okolicach 1,5 proc., PSL jakieś 4,5 proc., Centrum poniżej 1 proc., no to wychodzi około 7 proc. I rzeczywiście, jak się doda tę wartość do prognozowanych 40 proc. KO i Lewicy, to podobny wynik można osiągnąć

- przyznaje socjolog. 

Jednocześnie zaznacza, że "tego typu koalicja w tej chwili nie jest możliwa". 

I to jest chyba najistotniejsze, bo nie ma po stronie pozostałych członków podobnej koalicji deklaracji. Mam na myśli PSL, Centrum i Polskę 2050, która zresztą zawsze powtarzała, że będzie samodzielnie startować. PSL w gruncie rzeczy mówiło to samo

- przypomina prof. Domański.  

Jest też mało prawdopodobne, by respondenci sondażu, którzy załóżmy popierali ten obóz rządzący w 2023 roku, powtórzyli to poparcie teraz

- dodaje.  

Koalicja na prawicy?

Z kolei, według prof. Domańskiego, jeśli doszłoby do koalicji na prawej stronie scenie politycznej, to byłaby koalicja z ugrupowaniem Grzegorza Brauna.  

Wtedy wygrywają z tymi 40 procentami i to jest najbardziej realistyczne

- ocenia prof. Henryk Domański.  

Jeżeli tak, jak w tej chwili będzie rządził ten, kto stworzy koalicję, to myślę, że w części prawicowej zostanie powtórzony 'wariant prezydencki', czyli tak jak to było w drugiej turze wyborów prezydenckich, kiedy elektorat Brauna jednak w większości, w 80 proc., jak to wynikało później z badań, albo głosował na Karola Nawrockiego, albo nie głosował

- uzasadnia socjolog. 

sc/wPolityce.pl/wPolsce24/SE

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.