Kłopoty Bodnara i Żurka. NIK miażdży zabawę resortu Kłopoty Bodnara i Żurka. NIK miażdży zabawę resortu

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" opisuje imprezę zorganizowaną dla pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości i ich rodzin przez resort Waldemara Żurka. Impreza kosztowała 163,6 tys. zł, a wydatek ten zakwestionowała Najwyższa Izba Kontroli.
Wydarzenie miało miejsce 18 stycznia 2025 roku, czyli jeszcze w czasie, gdy resortem kierował Adam Bodnar. Co działo się na imprezie?
Pokazy i warsztaty taneczne, stanowiska z goglami CR i karaoke, zajęcia plastyczne dla dzieci, basen z kulkami, warsztaty z wykonywania masek karnawałowych i innych ozdób
- czytamy w "Rz".
Wyniki kontroli
O wydarzeniu można przeczytać w "Informacjach o wynikach kontroli wykonania budżetu państwa w 2025 r. w części dotyczącej wykonania budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości w 2025 r.". Kontrolerzy NIK podkreślili, że sfinansowanie imprezy było "niecelowe". W raporcie zaznaczono, że organizacja imprezy nie była związana "z działalnością statutową ministerstwa obsługującego Ministra Sprawiedliwości oraz że wydatki nie były przeznaczone na zadania ustawowe jednostki, a przy tym zostały poniesione, w znacznym stopniu, na rzecz osób niebędących pracownikami urzędu". Z ustaleń "Rz" dowiadujemy się, że w imprezie wzięły udział 564 osoby, a tylko ok. 150 osób było pracownikami resortu. Ministerstwo odpiera te zarzuty i przekonuje, że „tego rodzaju działania mieszczą się w nowoczesnym i powszechnie akceptowanym modelu zarządzania administracją publiczną”.
Do sprawy odniósł się na platformie X mec. Bartosz Lewandowski.
Idąc tropem rozumowania Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości doszło do „przywłaszczenia środków publicznych na rzecz innego podmiotu”. „Uśmiechnięta Polska” w całej okazałości
- napisał.
źr. wPolityce.pl za "Rz"/X
