Klęska „przyszłej premier”. To już koniec operacji Tuska?Klęska „przyszłej premier”. To już koniec operacji Tuska?

FacebookTwitter

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka kreowana była na następczynię Donalda Tuska na stanowisku premiera. Z obozu władzy dochodziły głosy, że tego typu taktyczny ruch szykowany jest na przyszłoroczną kampanię wyborczą. Liczby mówią jednak: stop, to nie wyjdzie.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka to była dziennikarka a następnie pracownica Komisji Europejskiej. Związana jest politycznie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ale ma też dobre układy z politykami Koalicji Obywatelskiej. Tutaj najczęściej wymieniany jest przyjaciel i przyboczny Donalda Tuska Paweł Graś.

Gwałtowne przyspieszenie kariery

Kilka miesięcy temu kariera Sobkowiak-Czarneckiej gwałtownie przyspieszyła. Eks-dziennikarka została pełnomocnikiem rządu do spraw europejskiej pożyczki SAFE. Potem została wiceministrem obrony narodowej. Miesiącami trwał festiwal pani polityk w mediach. Prorządowe telewizje i tygodniki zaczęły kreować ją na „następczynię Tuska” i „przyszłą premier”.

Z obozu władzy docierały pogłoski, że Donald Tusk w uzgodnieniu z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem chce dokonać śmiałego manewru przed wyborami zaplanowanymi na 2027 rok. On sam miałby odsunąć się w cień a na pierwszym planie znaleźć miałaby się właśnie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Kalkulacja była dość prosta: niepopularny, nielubiany przez większość Polaków polityk miał zostać zastąpiony świeżą, sympatyczną twarzą. Stąd nagłe awanse Sobkowiak-Czarneckiej i nachalne promowanie pani wiceminister przez prorządowe media.

Wpadki i sieć powiązań

Wiele wskazuje jednak na to, że plan się nie powiedzie. Pełnomocniczka ds. SAFE zaliczyła sporo poważnych wpadek. Opinia publiczna, między innymi dzięki naszym publikacjom, dowiedziała się także o sieci powiązań, jakie stworzyła Sobkowiak-Czarnecka – jej koleżanki zaczęły robić kariery w rządzie i państwowych spółkach.

Koszmarny sondaż

Sobkowiak-Czarnecka nie wdrapała się na polityczny top. Świadczą o tym chociażby ostatnie badania rządowego CBOS dotyczące popularności polityków. Wiceminister obrony narodowej wypadła w nich po prostu tragicznie. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka cieszy się zaufaniem 15 procent respondentów. Nie ufa jej 12 proc. a 5 proc. nie ma na jej temat zdania. Najważniejsza jest jednak ostatnia liczba: mimo powierzania jej kolejnych stanowisk i medialnego blitzkriegu aż 60 procent Polaków nie ma pojęcia, że taka osoba w ogóle istniej.

Czy to koniec projektu „przyszłej premier Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej”? Wszystko na to wskazuje.

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.