Kanthak: Tuskowi przeszkadza każdy przejaw patriotyzmu
TYLKO U NAS. Kanthak: Jedni mówią, że polskość to nienormalność, a inni są z niej dumni. To jest granica, która rozróżnia dzisiejsze obozy polityczne

"Może rządzący dziś nie chcą czcić zatrzymania bolszewii, bo w sferze światopoglądowej i kulturowej mamy teraz zalew 'nowopostępowców'".
Jan Kanthak z Suwerennej Polski nie dziwi się, że obecne władze nie chcą upamiętnić Bitwy Warszawskiej, która zatrzymała bolszewicką nawałnicę skoro przywracają wysokie emerytury ubekom. „Władze PO stawiały tęczę, żeby uczcić środowiska LGBT. Obawiam się, że na tego typu „monumenty” będzie miejsce w Warszawie i w Polsce za zarządów Tuska” - powiedział w Telewizji wPolsce były wiceminister Sprawiedliwości. Jak ocenił Kanthak, sytuacja polskich mundurowych, którzy są ścigani przez zespoły „bodnarowców” jest trudna o obecna władza woli „przypodobać się lewicowym środowiskom”.
— powiedział w poseł Jan Kanthak z Suwerennej Polski.Obecnej władzy i Donaldowi Tuskowi każdy przejaw patriotyzmu i naszej państwowości przeszkadza. Tusk powiedział kiedyś przecież, że polskość to nienormalność. Pomnik upamiętniający jedną z najważniejszych bitew w dziejach świata, kiedy udało się zatrzymać bolszewicką zarazę ratując Europę, nie może powstać za rządów koalicji 13 grudnia
