Kabaret! Tusk zgrywa "obrońcę granic"Kabaret! Tusk zgrywa "obrońcę granic"
Premier Donald Tusk nie zdecydował się na obecność podczas obchodów Święta Wojska Polskiego w Warszawie. Pojawił się za to na obchodach w Gdyni. Okazję tę wykorzystał, by mówić o „zdradzie, głupocie i brudnych interesach”. Mówił też o potrzebie… ochrony granic.
Przed paradą morską w Gdyni głos zabrał szef rządu; na wstępie wymienił cztery filary bezpieczeństwa Polski - szczelne granice, sojusze, inwestycje w armię oraz rozwijającą się gospodarkę.
Premier postanowił przedstawić się jako „obrońca granic”. A sam przed laty krytykował budowę muru na granicy z Białorusią, a także pozwalał na przekraczanie granicy z Niemcami przez odsyłanych z RFN nielegalnych migrantów.
Bezpieczne i szczelne granice. Dzisiaj z dumą mówimy całemu światu, ale przede wszystkim tym, którzy chcieliby te nasze granice nielegalnie przekraczać albo gwałcić: Nie przejdziecie, bez zgody państwa polskiego, polskiej granicy
– mówił.
Nie będą skuteczne, jeśli ci, którzy źle życzą państwu polskiemu, znajdą sojuszników wewnątrz
- powiedział Tusk.
Polska będzie bezpieczna nie tylko dlatego, że budujemy silne państwo - i budujemy silne polskie siły zbrojne, ale będzie bezpieczna tylko wtedy, kiedy w Polsce nie będzie zdrady, nie będzie skrajnej głupoty czy nieodpowiedzialności
– dodał premier.
Promowanie pożyczki SAFE
Jako przykład uderzania w bezpieczeństwo wskazał „blokowanie wydatków na zbrojenia - wielkiego projektu SAFE - 180 mld zł dla wojska, Policji, Straży Granicznej, dla polskiego przemysłu zbrojeniowego”.
Partie polityczne i politycy, którzy chcą wmówić Polakom, że naszym głównym problemem to jest Europa, że naszym wrogiem jest Ukraina, że Unia Europejska jest niepotrzebna, a Niemiec jest największym wrogiem (...) zapominają o Rosji - niebezpiecznym sąsiedzie, który toczy wojnę tuż za naszymi granicami, a czasami ta wojna wkracza też w nasze granice
- zwrócił uwagę premier.
Szef rządu podkreślił, że „nie możemy pozwolić, aby zdrada, głupota, brudne interesy osłabiały naszą obronność i nasze bezpieczeństwo”.
Wzywam wszystkich polityków, oni często najgłośniej krzyczą - Polska, wznoszą ramiona do Pana Boga, powołują się na honor, ale tak jak w przeszłości, oni najczęściej doprowadzają do poważnych problemów, a czasami do porażek
- ocenił szef rządu.
Premier podziękował także służbom mundurowym nazywając paradę morską i defiladę w Warszawie „listem otwartym do naszych sąsiadów, sojuszników i naszych wrogów”.
Jesteśmy dobrze przygotowani. Ciężko pracujemy, żeby Polska była bezpieczna
- podkreślił Tusk.
Bezpieczny dom to jest największy dar naszego pokolenia dla naszych dzieci, dla naszych wnuków, dla przyszłej Polski
- zaakcentował premier.
mly/źr. wPolityce.pl za X/MON
