Jak Marian Tuski spotkał sekretarkę Lenina (serio)Lenin nigdy się nie spóźniał, zawsze mówił prawdę, karmił głodujących. Czy Turskiemu coś się pomieszało?

Najwięcej frajdy Turskiemu dostarczyło jednak spotkanie z Lidią Aleksandrowną Fotijewą, sekretarką Lenina. Dziennikarz relacjonował więc osobiste wątki z życia wodza światowej
W 1970 roku Marian Turski jako wysokiej klasy propagandysta ortodoksyjnego, sowieckiego komunizmu został wydelegowany do Moskwy z okazji stulecia urodzin Lenina. Relacjonował tygodnikowi „Polityka” rozmach przygotowywanych uroczystości:
Dziennikarz jest niemal bezradny, kiedy otrzymuje zlecenie redakcji, by przedstawić przygotowania Moskwy do rocznicy leninowskiej. Nie sposób bowiem policzyć wszystkich imprez, sympozjów, cyklów odczytów, serii wydawniczych i wystaw i przeglądów…
Człowiek, który pomagał stalinistom fałszować wybory w Polsce, cenzurować prasę i tworzyć szkołę partyjną, zachwalał dzielność bolszewików pisząc o masowym poparciu jakie miało ich spotkać w czasie rewolucji. A w 1970 roku ludzie mieli się radować z okazji obchodów stulecia urodzin samego Lenina:
Nie jest to przesada, ale dosłownie - każdy kolektyw ludzki w ZSRR zastanawiał się nad tym, jaki wnieść wkład w obchody leninowskie, które z narastającą intensywnością trwają ponad rok.
