I wszystko jasne! Tak Dawid K. zareagował na zarzutyI wszystko jasne! Tak Dawid K. zareagował na zarzuty

FacebookTwitter

Dawid K., lekarz-milioner i były radny KO, nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej poinformował na konferencji, że zgromadzono liczne materiały, z których wynika m.in., że K. wielokrotnie, gdy rzekomo był w Szpitalu Południowym, tak naprawdę przebywał w innych miejscach - niekiedy poza granicami Warszawy czy nawet za granicą.

Cztery śledztwa, liczny materiał dowodowy, a lekarz Dawid K. - na wolności, nie przyznając się do zarzucanych mu czynów - taki bilans wyłania się z dzisiejszej konferencji prok. Piotra Antoniego Skiby, rzecznika warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie aktualnie prowadzone są 4 śledztwa dot. nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. 2 zostały wszczęte w czerwcu. Pierwsze dotyczy oszustwa na szkodę warszawskiego Szpitala Południowego w związku z przedłożeniem nierzetelnych faktur i wyłudzeniem kwoty ok. 500 tys. zł nienależnych poborów osiągniętych przez jednego z lekarzy

 - wskazał Skiba.

Miał być w pracy, przebywał... za granicą?

Informacje, które zostały uzyskane, a wynikają z tej analizy, wykazują, że w wielu przypadkach lekarz Dawid K. nie przebywał, pomimo deklarowania w dokumentacji składanej do rozliczenia faktur, na terenie Szpitala Południowego. W skrajnych przypadkach mamy potwierdzenie, że przebywał albo poza Warszawa, albo nawet poza granicami państwa polskiego

  - zaznaczył prokurator.

W związku z takim wynikiem analizy wydane zostało postanowienie o przedstawieniu zarzutów

 - wskazał Skiba.

Jak wyjaśniał, jeden z zarzutów dotyczył popełnienia oszustwa na mieniu w kwocie 583 tys. 500 zł, poprzez przedłożenie nierzetelnych faktur. Spowodowało to niekorzystne rozporządzenie mieniem. 

Prokurator zaznaczył, że zarzuty dotyczą kilkunastu miesięcy, w trakcie których Dawid K. zatrudniony był w Szpitalu Południowym – na różnych oddziałach. 

Jak reagował Dawid K.?

Wczoraj w prokuraturze odbyły się czynności procesowe z podejrzanym. Wzięło w nich dodatkowo udział trzech prawników: dwóch obrońców oraz pełnomocnik pokrzywdzonego Szpitala Południowego. Dawid K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył bardzo obszerne, wielogodzinne wyjaśnienia. Zawnioskował o udostępnienie mu akt. Zaznaczył, że po zapoznaniu się z analizą, i z danymi, złoży dodatkowe, obszerne wyjaśnienie

 - poinformował Piotr Antoni Skiba.

Zastosowane zostały wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór policyjny, poręczenia majątkowego w wysokości 200 tys. zł i zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Poręczenie zostało złożone

 - wskazał. 

jj/źr. wPolityce.pl



FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.