Gigantyczny skandal wokół SAFE. Wicepremier bez odpowiedziGigantyczny skandal wokół SAFE. Wicepremier bez odpowiedzi

mid-26b06190.webp
Władysław Kosiniak-Kamysz i posłowie PSL na konferencji prasowej w Sejmie (Fot. PAP/Paweł Supernak)
FacebookTwitter

Są pytania, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Rząd nie potrafi wytłumaczyć się z rosnących gwałtownie kosztów unijnej pożyczki SAFE. Świadczy o tym zachowanie Władysława Kosiniaka-Kamysza podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

Od rana media grzmią: rośnie koszt unijnej pożyczki SAFE. Choć kwota w euro nie zmieniła się ani o centa, w przeliczeniu na naszą walutę zadłużenie wzrosło w pół roku o około 8 miliardów złotych. Jednocześnie Ministerstwo Finansów informuje o wzroście oprocentowania gigantycznego kredytu. 

To fatalne informacje dla rządu, który potężną kampanią propagandową budował narrazję, że SAFE to „wsparcie” Unii dla Polski. Wszyscy, którzy zwracali uwagę na niebezepiczeństwa wynikające z zaciągania kredytu na nieznanych warunkach a na dodatek w obcej walucie byli wyzywani od „zdrajców” podważających bezpieczeństwo Polski.

Dziś, kiedy wszystkie przypuszczenia krytyków się potwierdzają, ludzie Donalda Tuska nie są w stanie rzeczowo rozmawiać o problemie.

Wie pan, że zmiana kursu walutowego wpływa na każde zobowiązanie kredytowe, a pan wymienia tylko jedno? 

- tak zdenerwowany wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiadał na pytanie dziennikarza o rosnące koszty SAFE

A czemu nie kredyt koreański ministra Błaszczaka, który był na dużo wyższym oprocentowaniu? Pan o tym zapomniał?

- dodawał szef PSL.

Czym jest SAFE i jak działa?

W ramach unijnego instrumentu – czyli kredytu - SAFE (Security Action for Europe) Polska ma otrzymać łącznie 43,7 mld euro przeznaczonych na finansowanie programów obronnych i zakup uzbrojenia. Nominalna wartość pożyczki w europejskiej walucie pozostaje stała, jednak jej realny ciężar dla polskiego budżetu zależy bezpośrednio od notowań złotego.

Pod koniec maja, w momencie podpisywania pierwszych umów, kurs euro wynosił około 4,21 zł, co przekładało się na dług rzędu 184 mld zł. Jesienna fala osłabienia polskiej waluty – wywołana m.in. niepokojem rynków o stan finansów publicznych oraz sytuację polityczną w kraju – wywindowała notowania euro z poziomu 4,33–4,35 zł we wrześniu do nawet 4,42 zł na przełomie października i listopada.

Przy kursie rzędu 4,40 zł za euro wartość zobowiązania wynosi już około 192 mld zł. Oznacza to wzrost długu o ok. 8 mld zł w zaledwie kilka miesięcy – kwotę porównywalną z rocznymi budżetami największych polskich miast czy kosztownymi programami osłonowymi.

Przestrzegałem, że może się tak stać. Od początku mówiłem, że na miejscu ministra finansów należałoby zabezpieczyć kurs walutowy

– komentuje analityk Domu Inwestycyjnego Xelion, Piotr Kuczyński.

Oprocentowanie znowu w górę

Równolegle z kursem walutowym rosną koszty samej obsługi pożyczki. Oprocentowanie środków z SAFE nie jest stałe – ustala się je na rok i aktualizuje na podstawie zmian w koszyku obligacji emitowanych przez Komisję Europejską w poszczególnych półroczach.

Jak wynika z danych przekazanych przez Ministerstwo Finansów, stawki sukcesywnie rosną. Szacowany koszt finansowania, gdy rząd pracował nad programem w 2025 r., wynosił 3,17 proc. Po kolejnej aktualizacji było już 3,32 proc. Z kolei według oficjalnego raportu Komisji Europejskiej średni koszt finansowania w pierwszym półroczu 2026 r. wyniósł 3,40 proc.

Ile naprawdę wyniosą odsetki? Rachunek rośnie o miliardy

Zmiana oprocentowania bezpośrednio przekłada się na wysokość przyszłych rat spłacanych przez podatników. Wyliczenia kosztów odsetkowych w całym okresie kredytowania pokazują wyraźną różnicę. Przy stawce 3,17 proc. odsetki miały wynieść 38,8 mld euro. Jednak już przy stawce 3,32 proc. rosły do 40,6 mld euro. Aktualna stawka 3,40 proc. sięgają już 41,6 mld euro.

Względem pierwotnych założeń koszty odsetek wzrosły o 2,8 mld euro, co przy kursie 4,40 zł daje ponad 12 mld zł dodatkowego obciążenia. Sam ostatni skok stawki (z 3,32 proc. do 3,40 proc.) podbił koszt odsetek o blisko miliard euro, czyli niespełna 4,4 mld zł.

Mimo wyraźnego wzrostu kosztów Ministerstwo Finansów zapewnia, że kredyt unijny ma nadal nadal być dla Polski bardziej opłacalny niż samodzielne pożyczanie pieniędzy na rynkach finansowych. Ludzie Andrzeja Domańskiego tłumaczą, że wynika to z wyższej wiarygodności kredytowej Unii Europejskiej oraz znacznie większej płynności emisji unijnych obligacji w euro. 

źr. wPolityce.pl za money.pl/ Fakt.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.