Giertychiada wokół wyborów doprowadziła do wariactwaGiertychiada i lisopatia wokół wyborów prezydenckich doprowadziły do masowego wariactwa z elementami przemocy

Wybory 1 czerwca 2025 r. niespecjalnie odbiegały od poprzednich. Tylko w poprzednich nie ujawniły się wystarczające pokłady szaleństwa i politycznego opętania.
Wybory 1 czerwca 2025 r. niespecjalnie odbiegały od poprzednich. Tylko w poprzednich nie ujawniły się wystarczające pokłady szaleństwa i politycznego opętania.
Paranoja w sprawie wyników wyborów prezydenckich, która rzuciła się na mózgi (czy co tam mają w tym miejscu jej nosiciele) wielu rządzącym politykom oraz ich ludziom w nauce, mediach czy kulturze to oczywiście głównie wynik politycznego opętania podszytego nienawiścią. Ale to także rezultat prawdziwego bądź udawanego, ale bardzo głębokiego niezrozumienia podstaw analizy danych i modeli statystycznych. Dlatego chwała prof. Jarosławowi Flisowi z UJ, że zechciał w tej materii oświecić przede wszystkim czytelników „Gazety Wyborczej” (28 czerwca 2025 r.), a przy okazji przeprowadzającą z nim rozmowę Agnieszkę Kublik. Prof. Jarosław Flis oświecił, ale odpowiednią analizę realnie wychwytującą anomalie, a nie groteskowo i rozrywkowo, jak w wykonaniu dr. Krzysztofa Kontka, stworzyli z nim prof. Dominik Batorski, socjolog zajmujący się analizą danych i statystycznymi modelami oraz dr Piotr Szulc, biegły w modelowaniu matematycznym.
