Giertych pod lupą prokuratury i adwokatury!Giertych pod lupą prokuratury i adwokatury! Poseł wściekły

giertych rosja.webp
Fot. Fratria/Andrzej Wiktor / Kłopoty Romana Giertycha. Prokuratura sprawdza sprawę nagrań, a adwokatura wszczyna postępowanie
FacebookTwitter

Roman Giertych może mieć problemy nie tylko z prokuraturą, ale także z samorządem adwokackim. Po ujawnieniu nagrań z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego śledczy wszczęli czynności sprawdzające w sprawie ich upublicznienia, a Rzecznik Dyscyplinarny Warszawskiej Izby Adwokackiej rozpoczął postępowanie sprawdzające, które ma trafić do Rzecznika Dyscyplinarnego Adwokatury. Sam polityk próbuje przekonywać, że to nie on stoi za wyciekiem.

W czerwcu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przez blisko dziewięć godzin składał zeznania w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w związku z rzekomą "aferą dwóch wież". Teraz portal Goniec.pl opublikował nagrania z tego przesłuchania. Pojawiło sę więc pytanie, w jaki sposób trafiły one do mediów. Okoliczności ujawnienia materiałów postawiły w niezręcznej sytuacji prokuraturę kierowaną przez Waldemara Żurka. Samo nagranie stanowi załącznik do protokołu przesłuchania. Jak wynika z informacji przekazanych uczestnikom postępowania, zostali oni pouczeni, że rozpowszechnianie tego rodzaju materiałów bez zgody prokuratury może stanowić naruszenie art. 241 Kodeksu karnego.

Dostęp miał Giertych 

W jednym z fragmentów zeznań, które zaprezentował w mediach społecznościowych portal Goniec.pl, prezes PiS punktował mec. Romana Giertycha.

W związku z publikacją nagrań reporter wPolsce24 Samuel Pereira skontaktował się z rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotrem Antonim Skibą. Dziennikarz zapytał, kto miał dostęp do materiałów z przesłuchania prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik przekazał, że o udostępnienie akt dotyczących sprawy tzw. dwóch wież wystąpiła wyłącznie kancelaria reprezentująca Romana Giertycha.

Komunikat prokuratury 

Głos zabrała sama Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi czynności sprawdzające w związku z opublikowaniem dziś w internecie nagrania z przesłuchania świadka Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież, które stanowi załącznik do protokołu przesłuchania świadka. Jedyną osobą która wystąpiła o dostęp do całości akt sprawy był jeden z pełnomocników pokrzywdzonego, uprzednio pouczony o treści art. 241 § kk. Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, karze pozbawienia wolności do lat 2
 
- przekazała. 
 

Atak Giertycha 

 
Wpis ten rozzłościł Giertycha, który postanowił... w mediach społecznościowych besztać prokuraturę.
 
Po pierwsze komunikat jest bezczelny, gdyż jednocześnie z informacją o wszczęciu postępowania sprawdzającego sugerujecie Państwo sprawcę. Tymczasem jest oczywiste, że do nagrania przede wszystkim dostęp miała prokuratura, a to że w obecnej prokuratury cieknie wszystko to widzimy każdego dnia. Również dzisiaj w innych sprawach. Po drugie wzrusza mnie troska o zabezpieczenie postępowania (któremu służy wspomniany przepis) w sytuacji w której nie chcecie go prowadzić. Tymczasem przestawione dzisiaj nagranie pokazuje, że straszona przez świadka prokuratorka nie dopełniła obowiązku zawiadamiając o popełnionym przez świadka przestępstwie z art. 224 ust.2 kk. Tym samym ukryła to przestępstwo przed opinią publiczną. To poważne przewinienie dyscyplinarne a nawet można to rozpatrywać w kontekście 231 kk
 
- grzmiał. 
 
Po trzecie informuję, że w tym tygodniu złożę zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego polegającego na groźbach karalnych wobec prokurator prowadzącej postępowanie. Wszyscy mogą usłyszeć jak te groźby brzmiały. To te groźby moim zdaniem spowodowały, że najpierw uchyliła mi ona 80% pytań, a potem umorzyła z absurdalną argumentacją postępowanie. Po prostu dała się zastraszyć. Tak uważam, ale nawet gdyby było inaczej, to i tak postępowanie świadka należy ocenić jako przestępstwo
 
- dodał. 
 

Postępowanie dyscyplinarne 

 

To jednak nie wszystko. "Fakt" ujawnił, że po informacjach przekazanych przez śledczych sprawą Giertycha zajmie się także Rzecznik Dyscyplinarny Adwokatury.

Po zapoznaniu się z informacjami medialnymi Rzecznik Dyscyplinarna Warszawskiej Izby Adwokackiej zdecydowała o wszczęciu postępowania sprawdzającego. Sprawa zostanie w najbliższych dniach przekazana do Rzecznika Dyscyplinarnego Adwokatury adw. Ewy Krasowskiej
 
- poinformowała w rozmowie z "Faktem" adw. Maria Sankowska-Borman, rzeczniczka Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. 
 
as/źr. wPolityce.pl za wPolsce24, X, Fakt
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.