Nie do wiary! Gawkowski wsypał TuskaNie do wiary! Gawkowski wsypał Tuska

Premier Donald Tusk przekonywał podczas rządowej narady w czwartek, że aby państwo mogło natychmiastowo blokować mowę nienawiści w sieci, koniecznie jest wprowadzenie przepisów, które - jak dodał - zostały wcześniej zawetowane przez prezydenta. Oczywiście było to bzdurą, a dodatkowo dosłownie cztery dni później Tuska wsypał wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Szef rządu wziął w czwartek udział w naradzie z ministrami m.in. edukacji, zdrowia i spraw wewnętrznych w związku z aktami przemocy w szkołach. Premier przypomniał, że rząd chciał wprowadzić w życie ustawę, która „miała chronić ludzi, w tym przede wszystkim dzieci przed agresją, rozmaitymi formami przemocy, czy prób wykorzystania w internecie".
Tusk zaznaczył jednak, że ustawa w tej sprawie została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego.
My dzisiaj nie możemy zablokować treści, tylko musimy się zwracać do sądu z uprzejmą prośbą do właściciela platformy, czy dysponenta daną platformą (...). Gdyby dzisiaj ten młodociany nożownik, transmitował zbrodnię w internecie, to nie moglibyśmy tej treści zablokować, ponieważ nie dostaliśmy tego narzędzia prawnego do ręki
- powiedział Tusk.
Jak dodał, zostało to zablokowane w imię „źle pojętej wolności słowa w internecie” - i to - jak dodał - „mamy od Ameryki przez Europę do Polski”.
Dosłownie kilka dni później, bo dzisiaj, w niedzielę, Tuska wsypał wicepremier, szef Ministerstwa Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Podczas odprawy u premiera ws. ataków w szkołach poinformował on, że w ostatnich godzinach zablokowano konta gloryfikujące sprawcę czwartkowej zbrodni. Zaapelował, by nie tworzyć podobnych profili i nie naśladować sprawcy.
Te działania są częścią paniki, którą niepotrzebnie wzbudzamy
- ocenił. Zapowiedział, że służby będą podejmować działania w każdej takiej sprawie.
Czy Donald Tusk nigdy się nie nauczy, że kłamstwo ma krótkie nogi?
źr. wPolityce.pl za PAP/X
