Gajewska w Indiach. To nagranie wywołało rozbawienie w sieciGajewska w Indiach. To nagranie wywołało rozbawienie w sieci
Kinga Gajewska, posłanka KO, poleciała do Indii. Pochwaliła się, że udało się jej uzyskać od indyjskiego rządu pół miliona euro na budowę muzeum w Kolhapur na osiedlu Valivade, poświęconego historii polskich uchodźców w Indiach w okresie II wojny światowej i tuż po niej. Mimo wszystko Gajewska całą wizytą pochwaliła się w takiej formie, że wywołało to powszechne rozbawienie użytkowników X.
Kinga Gajewska postanowiła pochwalić się wspomnianą wizytą w Indiach nagraniem w sieci
Kilka miesięcy pracy nad projektem budowy muzeum. A tu taka wspaniała wiadomość. Poleciałam do Mumbaju i wraz z Maharadżą Maharają Chhatrapati spotkałam się z premierem stanu Maharasztra Chief Minister Devendra Fadnavis. No mówi się, że będzie kolejnym premierem Indii. Podczas spotkania omówiliśmy projekt muzeum Kolhapur na osiedlu Valivade i udało się uzyskać dodatkowe pół miliona euro na budowę tego muzeum. To bardzo miły gest ze strony rządu Maharasztry. Wizytę mogę uznać za bardzo udaną, ale przede wszystkim owocną w ponad 2 miliony złotych
- mówiła na wspomnianym nagraniu Kinga Gajewska.
Podczas mojej wizyty w Mumbaju wraz z Maharadżą Sambhaji Chhatrapati otrzymaliśmy zaproszenie od Premiera stanu Maharasztra Devendra Fadnavis (stan ma 127 mln mieszkańców). Był bardzo poruszony historią polskich uchodźców i zaciekawiony naszym projektem zbierania eksponatów. Podczas spotkania ogłosił, iż rząd przekazuje pół miliona € na budowę muzeum w Kolhapur na osiedlu Valivade. Całkiem owocna rozmowa
- napisała posłanka KO z kolei na X.
Patrząc na komentarze w sieci widać, że bardzo wiele osób uznało nagranie Gajewskiej za kuriozalne. Przypomniano też o jej słynnej wizycie podczas kampanii prezydenckiej w jednym z Domów Pomocy Społecznej, gdzie przyniosła worek ziemniaków.
Pani Kingo, nie miała Pani cienia wątpliwości przed publikacją tej rolki? Nie zapaliła się Pani w głowie czerwona lampka? Z czystej ciekawości pytam
- zaznaczył na X Marcin Możdżonek, były siatkarz reprezentacji Polski, radny Rady Miasta Olsztyna.
Czy im też ziemniaki pani zawiozła?
- zapytał użytkownik X Jurajczyk.
Daliście mu torbę kartofli?
Wpisów w podobnym stylu, jak te powyższe, pojawiło się pod nagraniem Gajewskiej mnóstwo.
Wymiana ze Stanowskim
Wszystko jest w tym filmie dziwne, ale najdziwniejsze jest chyba to, że pani Gajewskiej towarzyszył maharadża Chhatrapati Sambhaji, który żył w latach 1657 - 1689
- zadrwił z Gajewskiej z kolei Krzysztof Stanowski, założyciel Kanału Zero.
W tym wypadku jednak doczekał się - trzeba to przyznać - celnej riposty.
Panie Redaktorze, pan Minister Marcin Przydacz też nie teleportował się do 1657 roku Już wyjaśnieniem-współczesny Sambhajiraje Chhatrapati nie jest XVII-wiecznym władcą, a nosi imię po swoim przodku. "Chhatrapati" jest tradycyjnym tytułem związanym z rodem, zachowanym jako element dziedzictwa rodzinnego
- wyjaśniła w odpowiedzi na zarzut Stanowskiego Gajewska.
Minister broni posłanki KO
W obronie Gajewskiej stanął z kolei jeden z ministrów rządu Donalda Tuska - wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.
Atakować Kingę Gajewską za wizytę w Mumbaju mogą tylko ludzie bez pojęcia o tym ile Kinga robi dla relacji Polsko - Indyjskich i dla naszych Rodaków na terenie Indii. Świetna, choć trudna robota dla Polski jednej z największych światowych gospodarek
- bronił Gajewskiej Michał Gramatyka. Nieoczekiwanie ten wpis doprowadził do jego wymiany z prof. Stanisławem Żerko, historykiem.
Panie Ortografio: polsko-indyjskich
- zaznaczył Żerko.
True, pomyłka, przepraszam Panie (Wy)Żerko <3
- odparł Gramatyka.
Ładnie to tak przekręcać nazwiska?
- zapytał historyk.
Też tego nie cierpię :)
- ripostował Gramatyka, przypominając pierwszy wpis Żerki z dyskusji.
To jest zupełnie inna sytuacja :-)
- odpowiedział historyk.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
