Fogiel torpeduje partię Morawieckiego! „Schadenfreude” Fogiel torpeduje partię Morawieckiego! „Schadenfreude”

Radosław Fogiel, poseł PiS, na antenie Polsat News odpowiedział na wpis Marcina Horały z Rozwoju Plus, w którym ten oceniał wynik kandydata PiS w wyborach na prezydenta Krakowa jako bardzo zły. "Jak koledzy są tak pewni swego, to trzeba było tego kandydata wystawić. Nie wystawili, bo wiedzieli, że będzie to wynik absolutnie w ogonie tej stawki i się skompromitują" zaznaczył Radosław Fogiel, zwracając się do polityków partii Mateusza Morawieckiego.
Marcin Horała po przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa postanowił odnieść się do wpisu kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, który ocenił wynik kandydata PiS Michała Drewnickiego (trzecie miejsce, 17,5 proc.) jako dobry i zasugerował, że mógłby być jeszcze wyższy, gdyby prawica była zjednoczona.
Poniżej we wpisie Przemysława Czarnka klasyczny przykład wyparcia rzeczywistości, warto mu poświęcić chwilę uwagi. „Warto pomyśleć, ile można byłoby osiągnąć gdyby prawica była zjednoczona”. W Krakowie prawica była „zjednoczona” - kandydat PiS nie miał konkurencji ze strony kandydatów Rozwój Plus i Konfederacji. Co więcej było to „zjednoczenie” w formie wymarzonej przez kolegów z PiS. Nie jakaś forma koalicji, rozmowy, podmiotowej współpracy. W wyniku potknięcia ze zbiórką podpisów Konfederacji oraz zbyt późnego powstania Rozwój Plus alternatywa po stronie opozycji po prostu nie istniała. Efekt - 17.5%, najgorszy wynik PiS w pierwszej turze w Krakowie od kilkunastu lat. Jeżeli to miałby być wynik całej opozycyjnej centroprawicy - totalna katastrofa i druga kadencja Tuska jak w banku. Jest w Polsce wielomilionowa rzesza elektoratu która źle ocenia rząd, nie chce głosować na koalicję, ale jednocześnie jest trwale zrażona do PiS. Jeżeli PiS będzie się jawił jako jedyna alternatywa dla rządu, ci ludzie zostaną w domu, albo nawet uznają, że trudno - niech już będzie Tusk. Absolutnie jedyną szansą na zmianę rządu jest dotarcie do tych ludzi z przekazem - to, że chcesz głosować przeciw Tuskowi nie oznacza automatycznie, że jesteś zmuszony głosować na PiS. Są też inne opcje np. Rozwój Plus
- napisał na X Horała.
"Kulą w płot"
Do powyższych wniosków Horały z wyborów w Krakowie na antenie Polsat News odniósł się Radosław Fogiel, poseł PiS.
Jeżeli prawica będzie się dzielić, to rzeczywiście druga kadencja Tuska jest niestety prawdopodobna i to jest ta zła wiadomość. (…) wyborcy Konfederacji niestety, również pewnie w wyniku tej narracji swoich liderów próbujących stawiać fałszywy znak równości między między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą, w dużej mierze głosowali na Łukasza Gibałę, chociaż to też są jego osobiste zasługi jako już takiego bardzo konsekwentnego kandydata w Krakowie. Szczerze mówiąc nie do końca rozumiem cel tego wpisu Marcina
- zaznaczył Fogiel.
Po pierwsze, no jak koledzy są tak pewni swego, to trzeba było tego kandydata wystawić. Nie wystawili, bo wiedzieli, że będzie to wynik absolutnie w ogonie tej stawki i się skompromitują. Zatem takie atakowanie, takie schadenfreude z niedostatecznego ich zdaniem wyniku, no nie wiem czy jest potrzebne. Po drugie, no nie wierzę, że Marcin Horała nie ma na tyle doświadczenia politycznego, żeby nie wiedzieć, że próba przekładania wyników wyborów uzupełniających, samorządowych w Krakowie, na wyniki ogólnopolskie, jest strzałem kulą w płot
- dodał.
Trzecia sprawa, mam pewne pretensje, dlaczego koledzy z Rozwoju Plus nie wyszli i nie powiedzieli w takim razie, jeżeli rzeczywiście ich zdaniem sytuacja była tak zero-jedynkowa, że popierają Michała Drewnickiego. To nie była kampania jakoś nadzwyczaj partyjna. Liderzy krajowi Prawa i Sprawiedliwości nie zjeżdżali do Krakowa w przeciwieństwie do innych polityków. To jest polityk lokalny, który stamtąd wyrósł, a widzę takie partyjniactwo. Koledzy niestety odchodzili z Prawa i Sprawiedliwości bardzo buńczucznie głosząc hasła, że będą łowić w centrum, a ten cytat z ostatniego zdania, który który pan przedstawił, już bardzo jasno pokazuje, że gdzieś te łowy w centrum się nie udają i jest taka taka prośba do wyborców Prawa i Sprawiedliwości: „Chodźcie do nas, bo mamy mało”
- podkreślił.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za Polsat News i X
