Fake wymierzony w Brzoskę. Gawkowski... atakuje prezydentaFake wymierzony w Brzoskę. Gawkowski pokrzykuje na Metę i... atakuje prezydenta
„Korporacja Meta powszechnie znana jako Facebook musi zrozumieć jedno: nie jest ponad prawem!” – napisał na platformie X Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji. Choć zajmuje takie stanowisko, jakie zajmuje, nie przeszkadzało mu to w sprawę Rafała Brzoski zamieszać… prezydenta Karola Nawrockiego.
Założyciel InPostu Rafał Brzoska, podobnie jak wiele znanych osób, padł ofiarą publikowanych na Facebooku fałszywych treści wykorzystujących jego wizerunek i wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Polski przedsiębiorca skrytykował kierownictwo koncernu Meta w Polsce, a zareagował tym bardziej ostro, że fałszywe obrazki, takie jak policja w domu Brzoski, widzą jego dzieci.
Jak się polskiemu zarządowi tej gów...nej firmy wydaje, że nic z tym nie będę robił mimo pozytywnych wyroków Sądu Polskiego-TO POWIEM TAK-na waszym miejscu szukałbym innej pracy, bo pokazuje to, że jesteście polskimi marionetkami w światowym koncernie, który 16 proc. procent zysków czerpie z fake newsów i fake reklam na które naciąga społeczeństwo! A Wy bierzecie udział w przestępstwie-i nie będziecie się mogli zasłaniać tym "że nie wiedzieliście"...wiecie od ponad 2 lat!
- napisał na platformie X. Wspomnianych pracowników Rafał Brzoska wymienił także z nazwisk.
Gawkowski uderza w Metę i... prezydenta
Na wpis przedsiębiorcy zareagował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Korporacja Meta powszechnie znana jako Facebook musi zrozumieć jedno: nie jest ponad prawem! Przypadek Rafała Brzoski pokazał, jak działa dziś biznesowy model platform społecznościowych: ktoś wykorzystuje cudzy wizerunek do oszustwa, Meta emituje reklamę, zarabia na niej, a odpowiedzialność próbuje przerzucić na anonimowego reklamodawcę. A dodatkowo kiedy ofiara, której wizerunek służy do okradania ludzi, zaczyna o tym głośno mówić, Meta po prostu ją blokuje. To cenzura w najczarniejszym wydaniu. To nie jest spór jednego przedsiębiorcy z globalną korporacją. To sprawa bezpieczeństwa milionów Polaków, którzy mogą stracić oszczędności przez oszukańcze reklamy, deepfake’i i fałszywe inwestycje
- napisał na platformie X.
Meta ma pieniądze, technologię i możliwości, żeby skutecznie zatrzymywać takie treści. Ma też obowiązek to robić. Nie ma zgody na to, żeby na oszustwach zarabiały platformy, a rachunek płacili ich użytkownicy. Żądam od Mety realnych działań, a nie kolejnych deklaracji. Polska będzie egzekwować odpowiedzialność wielkich platform za bezpieczeństwo swoich użytkowników
- dodał wicepremier.
Na koniec Gawkowski postanowił… zaatakować prezydenta.
Warto przypomnieć, że narzędzia, które pozwalały egzekwować od Mety walkę ze scamem zostały na początku roku zawetowane przez Prezydenta. Pracujemy jednak dalej i nowe przepisy wdrażające DSA wkrótce będą znów przyjęte przez Parlament. Liczę, że ze strony Prezydenta tym razem nie będzie ochrony big techów, tylko ochrona polskich użytkowników
- podsumował.
Teraz już każdą patologię będzie można podciągnąć pod weto prezydenta. Bo przecież wcale nie jest tak, że Gawkowski, jako minister cyfryzacji, ma dużo więcej narzędzi w kwestii ukrócenia nieuczciwych działań bigtechów niż tylko napisanie na X, że „nie ma zgody”, a pan premier czegoś od kogoś „żąda”.
jj/źr. wPolityce.pl, za: X
