Co napisała "GW", a co jest faktami? "Od Wałęsy poczynając"Co napisała "GW", a co jest faktami? "Od Wałęsy poczynając"

Pod opieką Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP są trzy konie, jeden z okresu prezydentury Andrzeja Dudy i dwa zakupione w ostatnim czasie - przekazał PAP rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Podkreślił, że w rezydencjach należących do Kancelarii Prezydenta zwierzęta mieszkają od początku lat 90.
„Gazeta Wyborcza” napisała na początku października, że w prezydenckiej rezydencji w Promniku (ok. 100 km na wschód od Warszawy) Kancelaria Prezydenta trzyma cztery konie. Według „GW”, dwa są dla Karola Nawrockiego i jego żony, jeden dla dziecka, a czwarty koń przeznaczony jest dla funkcjonariusza ochrony.
Biuro prasowe Kancelarii Prezydenta, w odpowiedzi na pytania „GW”, przekazało, że „w dyspozycji Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP pozostają trzy konie: kuc, koń fryzyjski i koń huculski, o imionach Edzio, Ramzes i Aramis”.
PAP zapytała w niedzielę Leśkiewicza, od jak dawna zwierzęta są w Promniku, kto i z jakiej puli płaci za ich utrzymanie, czy to prawda, że z koni korzysta prezydent wraz z rodziną oraz czy rzeczywiście w prezydenckim ośrodku jest czwarty koń dla funkcjonariusza ochrony.
"Od Lecha Wałęsy poczynając"
Leśkiewicz w odpowiedzi podkreślił, że zwierzęta, w tym konie, mieszkają w rezydencjach należących do Kancelarii Prezydenta od początku lat '90 XX wieku.
Towarzyszyły wszystkim prezydentom RP od Lecha Wałęsy poczynając. W okresie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego w jednym z ośrodków została zbudowana stajnia dla koni. W rezydencjach znajdowały schronienie także inne zwierzęta np. daniele czy jelenie
- przekazał rzecznik prezydenta RP.
Podkreślił, że zwierzęta była obecne w rezydencjach prezydenckich przed objęciem urzędu przez Karola Nawrockiego. „Ich utrzymanie jest finansowane ze środków Centrum Obsługi KPRP. To praktyka stosowana od wielu lat” - zaznaczył Leśkiewicz.
Tak jak oficjalnie informowaliśmy obecnie pod opieką CO KPRP są trzy konie. Jeden, z okresu prezydentury Andrzeja Dudy i dwa zakupione w ostatnim czasie
- przekazał Leśkiewicz.
"Zohydzają Polakom opiekę"
Ocenił też, że sprawa dotycząca koni w prezydenckim ośrodku to „wściekły atak rządzących”, który świadczy „o całkowitym oderwaniu od rzeczywistości”.
Ludzie, którzy się kreują na obrońców praw zwierząt, w rzeczywistości zohydzają Polakom opiekę nad zwierzętami. Z ataków na Prezydenta RP uczynili sposób na przykrywanie swoich nieudolnych rządów: gigantycznego deficytu, obniżenia ratingu, bankructwa NFZ i afer o których w zasadzie codziennie piszą media
- ocenił rzecznik prezydenta.
Po publikacji „Gazety Wyborczej” wielu polityków skomentowało doniesienia dotyczące zwierzęta w prezydenckiej rezydencji. Premier Donald Tusk zamieścił w serwisie X swoje zdjęcia na koniu i opatrzył je zdaniem: „Jeździłem słabo, ale za swoje”. Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski również zamieścił swoje zdjęcia, gdy jedzie konno (w latach '80 w Afganistanie) wraz z komentarzem: „Też lubię konno”. Rzecznik rządu Adam Szłapka zamieścił krótkie nagranie wideo z konnej przejażdżki w Bieszczadach i napisał w serwisie X: „Jeździectwo to przepiękny sport, ale jeździmy za swoje. I nie trzeba trzymać koni w Kancelarii”.
xyz/źr. wPolityce za PAP
