NASZ WYWIAD

Dramatyczne słowa konstytucjonalistki! "Tylko prezydent może ratować"Dramatyczne słowa konstytucjonalistki! "Tylko prezydent może ratować"

FacebookTwitter

"Stan wyższej konieczności konstytucyjnej? Szkoda inwencji na wymyślanie terminów uzasadniających autentyczne bezprawie. (...) Wczorajszy dzień był jak sztylet dla TK. Trybunał jest okaleczony do tego stopnia, że trudno mówić o jakimkolwiek uzdrowieniu" - powiedziała prof. Genowefa Grabowska w rozmowie z portalem wPolityce.pl. Ekspertka od prawa międzynarodowego i była europosłanka oceniła też postawę Komisji Europejskiej wobec wydarzeń w Polsce.

wPolityce.pl: Jak Pani zdaniem zareaguje Bruksela na wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym? Na razie unijne instytucje milczą. Ciężko to nawet porównać z tempem ich reakcji w czasie poprzednich rządów. Zaskakuje to Panią?  

Prof. Genowefa Grabowska: Wiadomo, że kiedy chodziło o poprzedni rząd i reformy, nie było takich drastycznych scen, jakie mamy teraz przez Trybunałem. Nikt wtedy nie robił zamachu na instytucje konstytucyjne. Wszyscy sędziowie wybrani w czasie poprzedniej władzy, łącznie z prezesem Rzeplińskim, pełnili swoją funkcję nieprzerwanie do końca upływu ich kadencji. Nikt ich nie wyrzucał, nikt nie usiłował wejść do gmachu od tyłu w otoczeniu służb, by przejąć Trybunał. Wystarczyło jednak wydanie ustawy lub jej wydania, albo zwykła skarga opozycji, a natychmiast reagowała Komisja Europejska. Szło za tym wstrzymanie środków. Zatem Bruksela rzeczywiście zachowuje się zupełnie inaczej, gdy władza należy do ugrupowania mającego jej wsparcie polityczne i ideologiczne, a wobec innego rządu wytaczała najcięższe armaty, czyli środki fiskalne, groźby czy wyroki TSUE.

Czy Komisja czeka teraz na rozwój sytuacji? Jeśli uzna, że wszystko idzie zgodnie z planem rządu Donalda Tuska, to wyda komunikat nawet lekko ganiący siłowy sposób przejęcia Trybunału, ale usprawiedliwi go wyższą koniecznością przywrócenia porządku prawnego i uzna go za środek proporcjonalny do sytuacji?

Nawet nie chcę podpowiadać tego typu usprawiedliwień. Komisja stosuje podwójne standardy. Teraz Bruksela nie ingeruje, bo akceptuje w pełni to, co premier Tusk z sobą niesie – jest ciche przyzwolenie na zasadzie: "róbcie tak, bylebyście byli skuteczni". I to jest najgorsze.

Pojawiły się głosy, że cała operacja musiała być skonsultowana z Brukselą.

Możemy tylko domniemywać, ale sądzę, że to są stałe kontakty. Niektórzy europosłowie wprost mówią o wpływie na działania ETPCz, co jest przyznaniem się do układów w instytucjach europejskich.

Co pani myśli o sformułowaniach, na które powołuje się m.in. Anna Korwin-Piotrowska, tj. "stan wyższej konieczności konstytucyjnej" albo inny cytat nowego pojęcia - "ślubowanie alternatywnie złożone"?

Szkoda inwencji na wymyślanie terminów uzasadniających autentyczne bezprawie. A bezprawiem, nie żadnym "ślubowaniem alternatywnym", było złożenie ślubowania przed marszałkiem Sejmu w Sali Kolumnowej. Z kolei "stan wyższej konieczności" to pojęcie z prawa karnego i tu nie ma żadnego zastosowania. 

Po coś jednak s. Korwin-Piotrowska go użyła.

Używanie takich terminów to tylko próba ucieczki od ewidentnej odpowiedzialności za samozwańcze objęcie funkcji prezesa.

Mówi Pani o odpowiedzialności ze wspomnianego Kodeksu Karnego?
 
Oczywiście, przecież osoba ta nie ma prawa zasiadać na tym stanowisku – prezes Święczkowski mógł pełnić funkcję, a jedyną przeszkodą było uniemożliwienie mu wejścia do budynku. To wrogie przejęcie Trybunału Konstytucyjnego z udziałem policji. Ponadto naruszono nietykalność głowy państwa.

Czy istnieje jakikolwiek zapis prawny, który nie pozwala wejść Prezydentowi do Trybunału Konstytucyjnego?

Ależ nie może być takiego zakazu. To że ta pani krzyczy "nie pozwalam", to już jest zupełna groteska. Przecież to ona się wdarła do pomieszczeń Trybunału Konstytucyjnego. Ta pani nie miała prawnego tytułu, by tam przebywać. Nie jest pełnoprawnym sędzią, nie została dopuszczona do wykonywania zawodu, czyli do sądzenia w Trybunale Konstytucyjnym. 

Jak będą wyglądać dalsze wydarzenia z Trybunałem? W Warszawie zapanuje spokój, jak tego chce Waldemar Żurek?  

To znaczy, że my mamy teraz te wszystkie działania jak gdyby uzdrowić, powiedzieć, że nic się nie stało, że idziemy dalej, bo zmieniła się tylko opcja i będzie ok? Nic nie będzie ok. Wczorajszy dzień był jak sztylet dla Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał jest okaleczony do tego stopnia, że trudno mówić o jakimkolwiek uzdrowieniu. I w tej chwili uważam, że tylko prezydent może próbować ratować to, co z Trybunału Konstytucyjnego zostało. 

źr. wPolityce.pl 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.