Dlaczego sprawa Czarzastego trafiła na RBN? Rabenda wyjaśnia
TYLKO U NAS. Czemu temat Czarzastego trafił na RBN? Rabenda wyjaśnia. "To jest sprawa dla służb. Nadzór nad służbami ma rząd"

Strona rządowa uważała, iż już wszystkich jest w stanie w głównych mediach przekonać (...) i panują nad sytuacją. Tak nie jest, bo doniesienia medialne związane z marszałkiem Czarzastym są naprawdę niepokojące - zaznaczył Karol Rabenda w TV wPolsce24.
Rośnie napięcie przed zaplanowaną na dziś Radą Bezpieczeństwa Narodowego. „Strona rządowa uważała, iż już wszystkich jest w stanie w głównych mediach przekonać, że wszystko jest w porządku i panują nad sytuacją. Tak nie jest, bo doniesienia medialne związane z marszałkiem Czarzastym są naprawdę niepokojące” - zaznaczył Karol Rabenda w Telewizji wPolsce24. Prezydencki minister mówił wprost o wątpliwościach związanych z marszałkiem Sejmu: „Pan Czarzasty to nie jest postać, która budzi zaufanie. To człowiek, który w latach 80. wstąpił do PZPR-u, jeździł do Moskwy na zebrania komsomołu i robił interesy ze Wschodem”. Wyjaśniał też, dlaczego ta sytuacja musi być wyjaśniona na posiedzeniu RBN. „Jeśli mamy czwarty rok wojny i osobę na ważnym stanowisku, która jest powiązana z Moskwą poprzez dom aukcyjny współpracujący z osobami z listy sankcyjnej, to jest to sprawa dla służb. Nadzór nad służbami jest po stronie rządowej” - tłumaczył podsekretarz stanu w KPRP.
Afera Rywina w tle
Przed dzisiajszą Radą Bezpieczeństwa Narodowego punktem budzącym najwięcej emocji są znajomości marszałka Sejmu. Prezydent Karol Nawrocki będzie się chciał dowiedzieć, czy powiązania biznesowe Włodzimierza Czarzastego z Rosją nie zagrażają państwu polskiemu.
