Czy klęska lewicy oznacza zwycięstwo chrześcijaństwa?
Czy klęska lewicy oznacza zwycięstwo chrześcijaństwa? Czy religia zostanie zredukowana tylko do roli wyznacznika tożsamości kulturowej?

Nie wystarczą publiczne deklaracje i trzymanie się zewnętrznych pozorów religijności.
Z różnych krajów dochodzą do nas wieści o kolejnych porażkach lewicy. Przyglądając się tym przypadkom bliżej, można dojść do wniosku, że prawica osiąga dziś sukcesy nie tyle dzięki atrakcyjności swojego programu ideowego, ile dzięki krytyce lewicowych projektów inżynierii społecznej. Normalni wyborcy przerażeni są bowiem coraz bardziej absurdalnymi pomysłami forsowanymi przez lewicę. Zwykli obywatele po prostu dość mają eksperymentów społecznych na ludziach, którzy traktowani są niczym króliki doświadczalne.
Czy jednak klęska lewicy jest równoznaczna z triumfem chrześcijaństwa? Czy oznacza ona powrót do centrum życia publicznego idei inspirowanych chrześcijaństwem lub przynajmniej zgodnych z przesłaniem tej religii? Na ile formacje, które definiują się jako prawicowe, konserwatywne lub narodowe, reprezentują rzeczywiście wartości dające się wywieść z ducha Ewangelii? Przyjrzyjmy się kilku symptomatycznym przypadkom.
