Częstochowa zostanie odbita? Co się stanie po referendum Częstochowa zostanie odbita? Co się stanie po referendum
W Częstochowie zbliża się referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka. Mieszkańcy zdecydują, jak wybrnąć z kuriozalnej sytuacji, w której prezydent bardziej zastanawia się nad poważnymi zarzutami o korupcję niż o stan miasta. Częstochowianie zdecydują też o Radzie Miasta, w której rządzi koalicja PO i Lewicy, wspierająca prezydenta, wybieranego niezmiennie od 2010 r. Czy uda się odbić kolejne miasto po Krakowie z rąk tego układu? - Nie ma chyba drugiego takiego miasta, gdzie prezydent ma od lutego zakaz wchodzenia do urzędu i kontaktowania się z pracownikami - mówi Lidia Burzyńska, poseł PiS z Częstochowy w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
wPolityce.pl: Pani poseł, uważa pani, że referendum w Częstochowie przyciągnie ponad 46 000 mieszkańców w przypadku odwołania prezydenta i jeszcze więcej, bo ponad 48 000 w przypadku Rady Miasta?
Poseł Lidia Burzyńska: Wiara czyni cuda. Wierzę, że mądrość mieszkańców Częstochowy, bo te 16 lat rządów koalicji lewicowo-platformerskiej doprowadziły do rzeczy niebywałych – do tego, że Częstochowa się nie rozwija, a zwija. Demokracja polega na tym, że mieszkańcy powinni decydować. Nie ma chyba drugiego takiego miasta, gdzie wybrany w demokratycznych wyborach prezydent ma od 25 lutego zakaz pełnienia funkcji, wchodzenia do urzędu i kontaktowania się z pracownikami. Do tego żona pana prezydenta była dyrektorem działu ładu korporacyjnego w Urzędzie Miasta, a teraz pracuje w innym wydziale, bo tamten został zlikwidowany.
I jednocześnie ten sam prezydent ma wotum zaufania od Rady Miasta, którą uzyskał kilka miesięcy po zatrzymaniu go przez CBA i postawieniu zarzutów o korupcję.
Tak, i wotum zaufania – to jest rzecz niebywała. Większość rady go popiera, mimo że Prawo i Sprawiedliwość ma 9 radnych i głosowało przeciwko. Jak można od lutego do października nie wykonywać swojej funkcji? Jeżeli mieszkańcy się teraz nie obudzą... Ale wierzę w mądrość Częstochowian, że pójdą do urn.
Jakiego wyniku się referendum się Pani spodziewa? Prezydent Matyjaszczyk, jak sama Pani przyznała, był wybrany na czwartą już kadencję, a poprzedniego poprzedniego referendum, z akcją zbierania głosów jesienią zeszłego roku, nie udało się przeprowadzić.
Wcześniej nie zebrano podpisów z różnych powodów. Obecnie komitet referendalny tworzą ludzie „od lewa do prawa”. Przedstawiciele lewicy też mówią stanowcze „dość” układowi korupcyjnemu i sytuacji ekonomicznej Częstochowy. Wierzę, że się uda i apeluję do wszystkich mieszkańców – młodych, seniorów i w wieku produkcyjnym – aby poszli do urn i wyartykułowali swoje zdanie. Zwłaszcza, że nie tylko prezydent miał kłopot z prawem, bo i były przewodniczący Rady Miasta [Łukasz B., który był kandydatem KO na prezydenta Częstochowy w ostatnich wyborach, zatrzymany rok temu przez CBA - przyp. red.] czy były prezydent Częstochowy [Bartłomiej S. zatrzymany przez CBA w 2024 r.- przyp. red.], łącznie blisko 20 osób.
Zatem czy uważa pani zatem, że wynik referendum jest przesądzony?
Jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ale nie wymusi pan ode mnie deklaracji. Chcę wierzyć i robimy wszystko, aby to referendum się udało i mieszkańcy sami zdecydowali przy urnie. Najważniejsza jest frekwencja
Rozumiem, ale nie uwierzę, że państwo nie macie planu na wypadek, gdyby prezydent Matyjaszczyk został odwołany. Co wtedy? Jaki macie plan jako partia po ewentualnym zwycięskim referendum?
Wtedy, po 25 października zrobimy wszystko, aby Częstochową zarządzała osoba spoza obecnej ośmiornicy rządzącej, chcąca rozwoju miasta, a nie kolesiostwa i tworzenia kolejnych spółek czy wydziałów.
Co w takim razie trzeba zmienić w Częstochowie? Czy miasto przeżywa taki totalny kryzys?
Zdecydowanie! Zadłużenie przekroczyło miliard złotych, to ponad 5000 zł na mieszkańca, podczas gdy w 2010 roku wynosiło ok. 330 milionów. Częstochowa jest jednym z najszybciej wyludniających się miast w Polsce przez brak perspektyw dla młodych. Mieszkańcy płacą jedne z najwyższych podatków lokalnych i opłat za śmieci w Polsce, a bilety komunikacji miejskiej są droższe niż w Warszawie. Trzeba zapłacić tutaj 5,80 zł za 60 min a w stolicy 4,40 zł za 75 min.
To czym jeździ w Częstochowie, że bilety są takie drogie? Musicie mieć jakiś wyszukaną komunikację miejską
Za czasów prezydenta Matyjaszczyka kupiono 40 hybrydowych autobusów, za które trzeba było zapłacić, a które płonęły
Spłonęły z jakich przyczyn?
Po prostu autobusy były złej jakości, trzeba je było wycofać, a spłacać trzeba
W takim razie w jaki sposób, jak samorządowcy z PiS chcieliby zmienić sytuację w Częstochowie?
Poprzez uczciwe rządzenie, zmniejszenie liczby spółek miejskich i sztucznie utrzymywanych stanowisk, racjonalizm i gospodarność. Częstochowa ma uniwersytet i Jasną Górę – trzeba wykorzystać ten potencjał do rozwoju miasta, a nie dbania o własną pozycję
Które spółki miejskie ma Pani na myśli?
Na przykład przy wysypisku w Sobuczynie są aż dwie spółki, chyba tylko po to, żeby było więcej prezesów i rad nadzorczych
Inicjatorzy referendum to środowisko, jak sama Pani wspomniała, od lewa do prawa. Czy zamierzacie się państwo z nimi porozumieć po ewentualnym zwycięskim referendum?
Pozwoli pan, że na to pytanie dzisiaj nie odpowiem. Po 25 października bardzo chętnie udzielę informacji.
źr. wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
