WIDEO

Skandal! Czarzasty oskarża o to prezydenta. "Polityka na trumnach"Skandal! Czarzasty oskarża o to prezydenta. "Polityka na trumnach"

FacebookTwitter

Apel o podpisanie ustawy szybko przerodził się w polityczny atak. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poszedł o krok za daleko i zasugerował, że jeśli prezydent Karol Nawrocki ponownie zawetuje przepisy dotyczące bezpieczeństwa w internecie, będzie współodpowiedzialny za kolejne śmierci. Takiej retoryki nie zostawił bez komentarza Krzysztof Stanowski.

Jeszcze 12 października marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w sposób całkiem grzeczny zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy pozwalającej na blokowanie nielegalnych treści w internecie.

Chciałem zaapelować do pana Czarnka, do pana Nawrockiego - nie mówcie, że ta ustawa ogranicza wolność. Ta ustawa ogranicza złe rzeczy, ogranicza głupotę

- mówił.

Panie Prezydencie - ma pan dzieci, ja też mam dzieci, ja mam też wnuczkę. Myślę, że w imię pana dzieci, moich dzieci, ale przede wszystkim w imię dzieci wszystkich Polek i Polaków, i bezpieczeństwa młodego pokolenia, powinien pan tę ustawę podpisać i powinien pan stanąć razem z nami po dobrej stronie światła

- stwierdził Czarzasty.

„Polityka na trumnach”

Niestety, w kolejnym apelu Czarzasty zupełnie zapomniał o zwyczajnej przyzwoitości.

Tak jak na przykład w sprawie internetu – [prezydent Karol Nawrocki - przyp. - red.] nie podpisał ustawy, która karała za namawianie do samobójstw, kasowała pornografię w internecie, broniła hejt. Co się stało? Ludzie giną. Teraz drugi raz dajemy tę ustawę i powiemy tak: „Nie podpiszesz bracie tej ustawy po raz drugi, to weźmiesz odpowiedzialność [...] za śmierć w następnym mieście”

- powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty na antenie radia Szczecin.

Na te słowa krótko, ale dobitnie zareagował twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski.

Polityka na trumnach

- skwitował.

O co chodzi w tej nowelizacji?

Nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw przygotowało Ministerstwo Cyfryzacji. Celem zmian jest wprowadzenie procedury, dzięki której możliwe będzie szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci.

Nowelizacja jest odpowiedzią na styczniowe weto prezydenta Karola Nawrockiego do pierwszej wersji nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Weto uniemożliwiło implementację obowiązującego w krajach Unii Europejskiej aktu o usługach cyfrowych (DSA), który zaczął obowiązywać ponad dwa lata temu. Za brak wdrożenia Polsce grożą wysokie kary finansowe ze strony TSUE.

Zgodnie z nowelizacją sądy i właściwe organy będą mogły wydawać nakazy dotyczące treści w internecie. Chodzi o sytuacje, gdy w sieci pojawiają się treści niezgodne z prawem, np. związane z przestępstwami, nienawiścią czy oszustwami.

Dostawcy usług internetowych, w tym np. platformy internetowe, będą musieli blokować wskazane w decyzjach organów treści, ale użytkownicy, których treści ograniczono, będą mogli złożyć wniosek o przywrócenie dostępu — jeśli doszło do błędnej blokady. Przed złożeniem wniosku do organu konieczne będzie skorzystanie z systemu zgłaszania treści u dostawcy usługi.

Rejestr wykorzystywanych do rozpowszechniania nielegalnych treści stron internetowych będzie prowadził prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Od decyzji nakazujących ograniczenia dostępu do nielegalnych treści będzie można odwołać się do sądu powszechnego, który sprawdzi, czy dana treść rzeczywiście narusza prawo. Dlatego też nakazy nie będą wykonywane automatycznie - przed możliwością ich zakwestionowania w sądzie.

Blokowanie treści naruszających prawo

W szczególnie pilnych przypadkach decyzjom organów może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności. Prokuratorzy, Policja, Krajowa Administracja Skarbowa oraz Straż Graniczna będą mogli występować o szybkie blokowanie treści naruszających prawo, w tym związanych z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, kradzieżą tożsamości, oszustwami czy naruszeniami praw autorskich.

8 października, podczas rządowej narady w związku z ostatnimi atakami w szkołach, premier Donald Tusk wskazał, że należy wprowadzić przepisy o możliwości natychmiastowego blokowania przez państwo mowy nienawiści w internecie, co pozwoli chronić dzieci, uczniów oraz nauczycieli.

Kwestia wolności słowa

W Sejmie przed głosowaniem nad całością nowelizacji głos zabrał szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki.

Pan premier, mówiąc dzisiaj, próbując powiązać prezydenta z tą sprawą, mówił o hejcie w internecie, mówił o tym, że trzeba zatrzymywać te wszystkie niepożądane treści. Tak, trzeba zatrzymywać, ale trzeba także zachować tę kwestię, która jest fundamentem demokracji, a więc wolność słowa

- powiedział Bogucki.

Według niego można to połączyć.

Nie warto ani opozycji, ani prezydenta przypierać do muru pod wpływem jednego czy drugiego tragicznego wydarzenia, który powinien nas połączyć po to, żeby rozgrywać to politycznie. I jest możliwość takich rozwiązań, tylko trzeba współpracować

- zaznaczył.

Podkreślił, że procedowany projekt niewiele różni się od ustawy, która została zawetowana. Wskazał, że jeśli zostanie przyjęta dobra ustawa, to prezydent ją podpisze.

tt/źr. wPolityce.pl za X, Radio Szczecin, PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.