Czarzasty chce wprowadzać cenzurę. Tak zwrócił się do prezydentaCzarzasty chce wprowadzać cenzurę. Tak zwrócił się do prezydenta

AWIK_Czarzasty_18012024_4.webp
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Fot. Fratria / Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z apelem
FacebookTwitter

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który od miesięcy blokuje projekty ustaw prezydenta Karola Nawrockiego, tym razem postanowił odegrać rolę polityka gotowego do współpracy. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych wykorzystał tragiczne wydarzenia w polskich szkołach, by zaapelować do głowy państwa o podpisanie cenzorskiej ustawy.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty często w niewybredny sposób atakuje prezydenta Karola Nawrockiego. Wstrzymuje też procedowanie składanych przez niego projektów ustaw, twierdząc, że stosuje „marszałkowskie weto”. Teraz postanowił natomiast udawać, że wychodzi z dobrą wolą polityczną. W mediach społecznościowych zamieścił pompatyczne nagranie, w którym, wykorzystując politycznie tragiczne zdarzenia, do których doszło w polskich szkołach, zaapelował do głowy państwa o podpisanie ustawy dotyczącej blokowania nielegalnych treści w internecie.

Panie prezydencie, zróbmy coś wspólnie. Dzisiaj będzie bardzo poważnie. Wszyscy jesteśmy przerażeni tym, co się dzieje w szkołach. Wszyscy jesteśmy przerażeni hejtem w internecie. Przyjęliśmy niedawno ustawę o blokowaniu nielegalnych treści w internecie. Ta ustawa mówi o przemocy i o groźbach, o handlu ludźmi, o pedofilii i o pornografii, o samobójstwach, o oszustwach internetowych, o propagowaniu nienawiści, o sianiu fałszywych alarmów. Zakazuje robienia i tworzenia tych treści. Daje bezpieczeństwo naszym dzieciom, daje bezpieczeństwo naszym wnukom

– opowiadał.

Chciałem zaapelować do pana Czarnka, do pana Nawrockiego. Nie mówcie, że ta ustawa ogranicza wolność. Ta ustawa ogranicza złe rzeczy, ogranicza głupotę. Panie prezydencie, ma pan dzieci? Ja też mam dzieci. Ja mam też wnuczkę. Myślę, że w imię pana dzieci, moich dzieci, ale przede wszystkim w imię dzieci wszystkich Polek i Polaków i bezpieczeństwa młodego pokolenia powinien pan tę ustawę podpisać i powinien pan stanąć razem z nami po dobrej stronie światła

– przekonywał.

Trzeba o nasze dzieci walczyć i w tej sprawie nie ma co kluczyć, nie ma co się kłócić. Zróbmy coś wspólnie. Może pierwszy raz. Ale sprawa jest tego warta

– stwierdził.

 

O co chodzi? 

W czwartek wieczorem w trybie pilnym Sejm uchwalił ustawę pozwalającą na blokowanie nielegalnych treści w internecie. To efekt ostatnich tragicznych wydarzeń w polskich szkołach. 

Zgodnie z nowelizacją sądy i właściwe organy będą mogły wydawać nakazy dotyczące treści w internecie. Chodzi o sytuacje, gdy w sieci pojawiają się treści niezgodne z prawem, np. związane z przestępstwami, nienawiścią czy oszustwami.

Wcześniej podobną ustawę zawetował Karol Nawrocki. Prezydent argumentował swoją decyzję obawą przed cenzurą administracyjną, ograniczeniem wolności słowa w internecie oraz zbyt szerokimi uprawnieniami urzędników.

Rządzący nie mają żadnych zahamowań przed wykorzystywaniem tragedii w polskich szkołach do atakowania swoich politycznych przeciwników. Wcześniej premier Donald Tusk mówiąc o atakach nożowników w szkołach na Mazowszu, nawiązał do weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy dotyczącej bezpieczeństwa w internecie. 

as/źr. wPolityce.pl za X i PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.