Co z tym Tuskiem?! Znów nieobecny na upamiętnieniu PowstaniaCo z tym Tuskiem?! Znów nieobecny na upamiętnieniu Powstania

Godzina 17:00 to symboliczna godzina rozpoczęcia Powstania Warszawskiego. Co roku 1 sierpnia wraz z jej nadejściem zatrzymuje się cała, by oddać hołd Bohaterom zrywu z 1944 r. Na te chwile do stolicy przyjeżdżają Polacy z całego kraju, ale także i goście zagraniczni. A gdzie jest premier polskiego rządu Donald Tusk? Nie ma go tu. Tak jak w poprzednich latach nie pojawił się na uroczystościach, a wieniec pod pomnikiem Powstańców Warszawskich po godzinie 17. złożył nie któryś z wicepremierów, ale... wojewoda mazowiecki.
Donald Tusk nie zaskoczył. Kolejny raz nie było go na uroczystościach rocznicowych Powstania Warszawskiego. Premier polskiego rządu nie pojawił się na żadnych uroczystościach, nie złożył kwiatów. Po godzinie 17.00 - godzinie "W" - przedstawiciele najwyższych władz państwowych złożyli kwiaty przed pomnikiem Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Był prezydent Karol Nawrocki, była marszałek Senatu Małgorzat Kidawa Błońska i była wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska, pokazał się też prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. A kogo nie było: Tuska i Czarzastego. Rząd reprezentował wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski, choć pojawił się też wiceszef MON Stanisław Wziątek.
Bał się pełnej kompromitacji?
Jedyne na co było dziś stać Tuska to kilka zdań na X-ie i to należy przyjąć jako swego rodzaju novum, bo w poprzednich latach zabrakło nawet takiego filmiku. Jednak głównym mottem wystąpienia Tuska, oczywiście poza słów wdzięczności pod adresem powstańców, było jego pytanie: czy było warto? Jest jednak jeszcze jeden postęp, bo premier powiedział o "niemieckim okupancie". Co by nie mówić, premier oddał hołd Warszawskim Powstańcom... zdalnie (SIC!), bez zbędnego trudu.
