Co trzeba zrobić, gdy zawyją syreny? Szejna szokuje Co trzeba zrobić, gdy zawyją syreny? Szejna szokuje

Andrzej Szejna z Lewicy przekonywał w Kanale Zero, że w przypadku alarmu mieszkańcy podwarszawskich miejscowości nie powinni czekać na centralne instrukcje. W jego opinii każdy sam musi sprawdzić lokalny plan schronów i... skontaktować się z własną gminą, bo to tam mają znajdować się kluczowe informacje o postępowaniu w sytuacji awaryjnej.
Jak poinformował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, rakieta, która naruszyła wczoraj polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była rosyjską rakietą Ch-101, która może przenosić nawet głowice jądrowe. Jak dodał, nie wiadomo jeszcze, czy rakieta była wymierzona w Polskę intencjonalnie.
Ale ja wciąż nie wiem jako mieszkanka podwarszawskiego osiedla, dosyć dużego, dużej miejscowości pod Warszawą, nadal nie wiem, co mam zrobić (w przypadku alarmu – przyp. – red.)
- powiedziała prowadząca rozmowę w Kanale Zero w nawiązaniu do groźnego incydentu.
To ja pani odpowiadam, jak powinna pani postąpić. Po pierwsze zachęcam do tego, aby zapoznała się pani z tym poradnikiem bezpieczeństwa, by ogólnie wiedzieć o tym, jak należy się zachować w różnych sytuacjach. Natomiast powinna się pani skontaktować z urzędem gminy - wejść na na jego stronę, skontaktować się, bo ten plan schronów w niektórych miejscach już jest udostępniony
- stwierdził Andrzej Szejna, poseł Lewicy.
Jak się zachować, gdy zawyją syreny?
W przypadku wycia syren alarmowych — zwłaszcza takich, które pojawiają się nagle, bez wcześniejszych komunikatów czy alertów RCB — należy przede wszystkim zatrzymać się i skupić na ocenie sytuacji. Syrena to sygnał ostrzegawczy, dlatego trzeba przerwać codzienne czynności, wyłączyć źródła hałasu i spróbować ustalić, czy dźwięk jest modulowany czy ciągły, bo każdy z nich ma inne znaczenie.
Do czasu uzyskania informacji najlepiej pozostać w domu, z dala od okien, nie wychodzić na zewnątrz i przygotować się na ewentualne schronienie — zamknąć okna, drzwi, mieć pod ręką dokumenty, telefon, latarkę. Jeśli syrena pojawia się w nocy, ostrożność powinna być jeszcze większa, bo brak widoczności utrudnia ocenę zagrożenia. Dopóki służby nie podadzą wyjaśnień, każdy sygnał należy traktować poważnie, nawet jeśli później okaże się testem lub awarią.
Praktyka rządu Tuska
A jak to wyglądało w praktyce w związku z wczorajszą sytuacją na Lubelszczyźnie? Nieco kąśliwie streścił to dziennikarz Defence24 Bartłomiej Wypartowicz:
Podręcznik bezpieczeństwa mówi: jeśli usłyszysz sygnał alarmowy włącz radio lub telewizor i stosuj się do komunikatów.
tt/źr. wPolityce.pl za Kanał Zero, X, PAP
