Co prokurator chciał zrobić ze Święczkowskim? "Błazeńska postawa"
Co prok. Piaseczny chciał zrobić ze Święczkowskim? "Błazeńska postawa"

Jest to kolejny przejaw ustrojowego zamachu stanu, dlatego złożyłem zawiadomienie, a także zwrócę się pisemnie do komendanta głównego policji o informację, jaka była podstawa prawna tej interwencji, oraz do Donalda Tuska, jaka była podstawa udziału prokuratora w tak zwanej interwencji. Nie ma przepisów prawa, które umożliwiałyby prokuratorowi udział w interwencji policyjnej. Takie rzeczy są niebywałe w demokratycznym państwie prawa i jest to przejaw totalitaryzmu – mówił Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
14 lipca we wtorek do Trybunału Konstytucyjnego wtargnął prokurator Andrzej Piaseczny w asyście policji. Trudno jest ustalić jaki był cel tego wejścia, ale obserwujący zdarzenie dziennikarze mówili, że funkcjonariusze mogli mieć ze sobą narzędzia służące do wyważania drzwi. Prokurator Piaseczny nie chciał odpowiadać na żadne pytania a ekipa policyjna dość szybko opuściła budynek Trybunału.
Tego dnia w TK miało się odbyć Zgromadzenie Ogólne sędziów, na które chcieli się dostać ci, którzy uzurpują sobie prawo bycia sędziami Trybunału, ponieważ nie złożyli ślubowania wobec prezydenta. Prezes TK sędzia Bogdan Święczkowski nie wpuścił na salę obrad całej czwórki uzurpatorów: dwojgu nie zezwolił na wejście do budynku, a kolejnej dwójce wskazała miejsca dla gości. Właśnie w tym momencie w TK miał się pojawić prok. Piaseczny wraz z policjantami.
Na szczęście nie doszło do przerwania Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez prokuratora, bo wtedy byłoby to dokonanie zamachu stanu na konstytucyjny organ. Uważam, że była to próba tego zamachu, która nie zakończyła się sukcesem i nie sądzę, żeby kiedykolwiek zakończyła się sukcesem, bo nawet gdyby hipotetycznie doszło do pozbawienia mnie wolności, to ja i tak nie przestaję być prezesem Trybunału i będę Trybunałem zarządzał – podkreślił na antenie Radia Maryja prezes TK sędzia Bogdan Święczkowski.
"Mogą pozbawić mnie wolności"
Prezes Święczkowski ma pełną świadomość tego, że niektórzy "są zdesperowani i wiedzą, że ich czas się kończy, mogą zrobić wszystko".
Mogą także próbować pozbawić mnie wolności, dlatego biorę pod uwagę taką sytuację. Przez wiele lat byłem prokuratorem, obecnie jestem sędzią i prezesem Trybunału Konstytucyjnego, dlatego wiem, że trzeba walczyć z patologiami, ale niestety w pewnym momencie te patologie mogą wygrać. (...) Biorę pod uwagę, że będzie próba pozakonstytucyjnego i bezprawnego pozbawienia mnie wolności. Jestem na to przygotowany, bo wiedziałem, na co się decyduję, zostając sędzią i prezesem Trybunału. Zdawałem sobie sprawę, że jest to ciemny czas dla Rzeczpospolitej, czas pożogi – podkreślił na antenie Radia Maryja prezes TK sędzia Bogdan Święczkowski.
Sędzia Święczkowski zrelacjonował przebieg wtorkowego incydentu, który miał podczas Zgromadzenia Ogólnego TK.
Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego, zostało przeze mnie rozpoczęte i odbyło się jedno z głosowań. Po tym głosowaniu, kiedy mieliśmy przejść do części merytorycznej dotyczącej budżetu Trybunału Konstytucyjnego, dwoje nowych sędziów – moim zdaniem bezzasadnie i bez mojej zgody – opuściło Zgromadzenie Ogólne sędziów. W związku z powyższym musiałem to zgromadzenie zakończyć. Oczywiście w najbliższym czasie podejmę kolejną próbę przeprowadzenia Zgromadzenia Ogólnego, gdyż udział sędziów w Zgromadzeniu Ogólnym jest jednym z podstawowych obowiązków tego sędziego oprócz orzekania. Jednak, aby ktoś mógł brać udział w Zgromadzeniu Ogólnym musi być urzędującym sędzią Trybunału Konstytucyjnego, który złożył ślubowanie wobec pana prezydenta, bo tak mówi artykuł 6. ustawy o trybie organizacji pracy Trybunału Konstytucyjnego. Cztery osoby, które chciałyby objąć urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie mogą brać udziału w tych zgromadzeniach. Ewentualnie mogę ich zaprosić jako gości, jeżeli uznam, że jest taka potrzeba, albo ktoś mnie o to poprosi – tłumaczył prezes Trybunału Konstytucyjnego.
W związku z wejściem policji – wysyłanej przez władzę wykonawczą – do Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski złożył zawiadomienie dotyczące ustrojowego zamachu stanu. W jego ocenie każdy funkcjonariusz, który uczestniczy w tego typ działaniach nie będzie mógł się w przyszłości zasłaniać się niewiedzą, ponieważ prokuratura od wielu miesięcy prowadzi już postępowanie ws. ustrojowego zamachu stanu, w którym biorą udział wysocy urzędnicy państwa.
Uważam, że jest to kolejny przejaw ustrojowego zamachu stanu, dlatego złożyłem zawiadomienie, a także zwrócę się pisemnie do komendanta głównego policji o informację, jaka była podstawa prawna tej interwencji, oraz do Donalda Tuska, jaka była podstawa udziału prokuratora w tak zwanej interwencji. Nie ma przepisów prawa, które umożliwiałyby prokuratorowi udział w interwencji policyjnej. Są przepisy procedury karnej, które bardzo jasno wskazują, kiedy prokurator może uczestniczyć i w jakich czynnościach, ale nigdy taka procedura karna nie przewidywała udziału prokuratora w nagłej interwencji policyjnej związanej z zawiadomieniem jakiejś osoby prywatnej o zdarzeniu nagłym i niespodziewanym. Odnoszę nieodparte wrażenie, że to wszystko było wcześniej ukartowane i przygotowane, aby zatrzymać mnie pomimo tego, że Konstytucja nie przewiduje, żeby było to możliwe. Jednak to są ludzie, którzy działają całkowicie poza Konstytucją, poza prawe - oświadczył prezes TK.
Piaseczny kompromituje prokuratorów
Prokurator Andrzej Piaseczny swoim wejściem do Trybunału Konstytucyjnego kompromituje całe środowisko Opinię w takim tonie zamieścił w mediach społecznościowych szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Prok. Jacek Skała chce, aby Piaseczny jak najszybciej się z tego wytłumaczył.
Ponad 20 lat jestem prokuratorem i pracuje w siedzibie Prokuratury, sądzie lub biorę udział w oględzinach miejsca zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym. Zdarza się, że prokuratorzy biorą udział w przeszukaniu np. gdy niezbędne jest zabezpieczenie dokumentacji objętej tajemnicą zawodową. Nie rozumiem w jakiej roli procesowej w Trybunale Konstytucyjnym był prokurator Piaseczny. To powinno być opinii publicznej wyjaśnione. Do opinii publicznej poszedł bowiem przekaz, że prokurator może sobie latać po urzędach państwowych, sądach, trybunałach bez jasno sprecyzowanego celu. Nie jest tak. Oczekuje jego sprecyzowania od pana Piasecznego jego roli w tym zdarzeniu. Apeluje do prokuratorów! Nie róbcie z siebie politycznej wycieraczki. Panu Piasecznemu coś poradzę. Jak Pan już gdzieś się wybiera to najbardziej błazeńską postawą jest milczenie wobec mediów - napisał na X prok. Jacek Skała przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.
koal/RadioMaryja