Co dalej z cenami paliw? Kierowcy nie będą zadowoleni Co dalej z cenami paliw? Kierowcy nie będą zadowoleni
Miłosz Motyka, który podobno jest ministrem energii, nie potrafił odpowiedzieć na proste pytanie o to, czy rząd zamierza jakoś ulżyć polskim kierowcom po wzroście cen paliw. Gdy w końcu udzielił względnie sensownej odpowiedzi, płynnie przyszedł do obwiniania prezydenta Karola Nawrockiego.
Przynajmniej na razie polscy kierowcy muszą przyzwyczaić się, że paliwo nie będzie tańsze. Koalicja rządząca utrzymuje, że to przez decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.
Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek
- uzasadniał 24 lipca swoją decyzję prezydent.
Co dalej z cenami paliw?
1 września przestał obowiązywać pakiet CPN, ceny paliw wzrosły, a rząd najwyraźniej nie ma pomysłu na to, jak ulżyć kierowcom. Świadczy o tym chociażby dzisiejsza wypowiedź ministra energii Miłosza Motyki,
Pana też bolą zęby, jak się pan patrzy na te ceny?
- pytał swojego gościa na antenie RMF FM Tomasz Terlikowski
Bolą, bo ceny są bardzo wysokie
- przyznał minister.
Na uwagę dziennikarza, że może trzeba byłoby „coś z tym zrobić”, stwierdził:
Robimy. Natomiast podstawowym czynnikiem, który ma na to wpływ, jest wojna na Bliskim Wschodzie.
Terlikowski zwrócił uwagę, że Polska nie ma wpływu na wojnę na Bliskim Wschodzie.
Dlatego przyjęliśmy pakiet
- stwierdził Motyka.
Którego już nie ma
- przypomniał dziennikarz.
Ale pozwolił na zaoszczędzenie przez polskich kierowców 5 mld zł
- przekonywał polityk PSL.
Najpierw o wojnie, później o prezydencie
Miłosz Motyka powtórzył, że trwa wojna na Bliskim Wschodzie.
Podstawowym powodem, jedynym, dla którego możemy mówić o tak wysokich cenach, jest to, że wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie i nie wolno o tym zapominać. (…) Zbyt szybko o tym zapominamy
- podkreślił.
Tomasz Terlikowski nadal próbował dowiedzieć się, czy polski rząd zamierza zrobić coś z wysokimi cenami paliw.
Zamierzał. Dlatego zaproponowaliśmy podatek od nadzwyczajnych zysków, który miał sfinansować pakiet CPN do końca roku. Został on zablokowany przez pana prezydenta
- odparł Motyka.
Czy w obliczu decyzji prezydenta istnieje jakaś szansa na odciążenie kierowców?
Ze względu na decyzję prezydenta, niestety takiej dzisiaj możliwości budżetowej nie ma
- przyznał w końcu Motyka.
Minister sam pokazał, że rząd nie ma pomysłu, jak odciążyć kierowców, ale nie przeszkadza mu to być przekonanym o "winie" prezydenta.
jj/źr. wPolityce.pl, za:RMF24, X
