Ceny paliw znów w górę! A miał wystarczyć podpis prezydentaCeny paliw znów w górę! A miał wystarczyć podpis prezydenta

AWIK_Tusk_26022024_29.webp.jSfVjff5MQeLab9jsAkA.L9iwiarNQw.webp
Donald Tusk (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
FacebookTwitter

Bajki o tanim tankowaniu zderzyły się z twardą rzeczywistością. Choć Donald Tusk obiecywał przed wyborami paliwo w cenie 5,19 zł, od wtorku 13 października kierowcy będą musieli płacić za litr benzyny 95 ponad 7 zł, a za olej napędowy ponad 8. Rządowe zaklęcia i autopromocja PSL przestały działać, a pakiet "CPN" chyba nie spełnia swojej roli.

Ministerstwo Energii opublikowało w poniedziałek 12 października nowe obwieszczenie dotyczące maksymalnych stawek detalicznych. Zgodnie z komunikatem resortu, we wtorek 13 października litr benzyny 95 będzie kosztować maksymalnie 7,06 zł, co oznacza wzrost o 9 groszy w porównaniu z poniedziałkiem. Za benzynę 98 kierowcom przyjdzie zapłacić 7,95 zł (wzrost o 10 groszy), z kolei maksymalna cena oleju napędowego wyniesie 8,02 zł.

Pękają psychologiczne granice

Dla milionów polskich kierowców wtorkowe stawki oznaczają przekroczenie kolejnych barier psychologicznych. Mimo szumnych zapowiedzi obozu rządzącego i wdrażania kolejnych odsłon pakietu Ceny Paliwa Niżej, stawki na dystrybutorach utrzymują się na dramatycznie wysokich poziomach. Nawet symboliczna obniżka ceny oleju napędowego o 4 grosze nie zmienia faktu, że cena diesla wciąż utrzymuje się powyżej granicy 8 zł.

Bezradność i polityczne oszustwo ekipy Donalda Tuska bezlitośnie wypunktował w serwisie X Paweł Szefernaker:

„Jutro na stacjach znowu pęknie kolejna granica: benzyna powyżej 7 zł, diesel powyżej 8 zł.” - napisał polityk.

Szefernaker przypomniał również sztandarową, choć jak się okazuje całkowicie bezwartościową, obietnicę lidera obecnej większości:

„Dlatego dziś Donald Tusk szuka tematów zastępczych. Bo najtrudniej odpowiedzieć na najprostsze pytanie: gdzie jest paliwo po 5,19 zł?”

Koniec propagandy sukcesu PSL

Wzrost cen stawia w wyjątkowo kłopotliwym świetle koalicjantów Donalda Tuska. Jeszcze kilka dni wcześniej Polskie Stronnictwo Ludowe bez cienia zażenowania chwaliło się w mediach społecznościowych partyjną grafiką wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Wizerunek szefa resortu energii opatrzono dumnym hasłem: „Pilnujemy cen paliw! Jutro nie zapłacisz więcej”, a stawki na pylonie nazwano „cenami Miłosza Motyki”.

Dziś już niestety Miłosz Motyka nie chwali się "swoimi" cenami. Nawet on rozumie, że nie bardzo jest czym się chwalić. 

Dziurawa tarcza rządu Donalda Tuska

Mechanizm ustalania cen maksymalnych wszedł w życie po podpisaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Prezydent podpisał tę ustawę i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej, umożliwiając wejście w życie rozwiązań, które miały chronić konsumentów. Rząd nie potrafi jednak skutecznie wykorzystać tych instrumentów.

Zamiast realnej stabilizacji cen, kierowcy dostają codzienne urzędowe obwieszczenia sankcjonujące kolejne podwyżki. Jak słusznie podkreślił Paweł Szefernaker:

„To od początku było polityczne oszustwo. I żadne tematy zastępcze tego nie przykryją.”

Wszystko wskazuje na to, że Polacy będą musieli przyzwyczaić się do drenażu portfeli. Koalicja rządząca zamiast realnych działań serwuje jedynie festiwal nieudolności i pustych haseł.

Zespół wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.