Cała Polska świętuje 3 maja. Cała? Nie. Tusk niby choryPolskość to nienormalność, a biało-czerwona flaga to zapalenie płuc, czyli na co choruje Donald Tusk

Premier zawiesił swoją chorobę na dzień konferencji prasowej, by ogłosić, że Unia Europejska jest dobra a będzie jeszcze lepsza - wyglądał wtedy jak okaz zdrowia.
Myśmy myśleli, że Tusk ogłosił swoje zapalenie płuc z powodu niechęci do spotkań z Andrzejem Dudą. Oczywiście w zapalenie płuc nikt rozsądny nie wierzy, zwłaszcza że premier zawiesił swoją chorobę na dzień konferencji prasowej, by ogłosić, że Unia Europejska jest dobra a będzie jeszcze lepsza - wyglądał wtedy jak okaz zdrowia. Dodatkowo zapalenie płuc ma się zakończyć 7 maja do tego stopnia, że Tusk się spotka z Ursulą von der Leyen w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Słabsze niż zapalenie płuc choroby oskrzeli czy gardła potrafią człowieka wykończyć i zawiesić jego aktywność nawet na kilka dni po chorobie, ale idący tropem najlepszych kadrów Leni Riefenstahl Tusk swoim „triumfem woli” zna datę zakończenia choroby a i jest władny ją zawieszać i odwieszać.
Gdyby w taką chorobę dyplomatyczną wpadł Andrzej Duda czy Jarosław Kaczyński nie Państwo by nie zaznali godziny wolnej od jazgotu liberalnych mediaworkerów, że to symulacja, oszustwo, kłamstwo, Eliza Michalik nagrywałaby do kamery apele, że póki nie zobaczy diagnozy lekarskiej, nie posmakuje wydzielin z płuc i nie wsadzi palca w ranę jego - to nie uwierzy. Byśmy w majówkę nie mieli chwili spokoju bez alarmistycznych i sensacyjnych nagłówków w TVN, Onecie i Wyborczej, a Arkadiusz Szczurek z Babcią Kasią szturmowaliby dom chorego z jakimiś wulgarnymi prowokacjami.
