"Bylibyśmy w czarnej d…". Politycy KO oceniają blamaż Piątkowskiej"Bylibyśmy w czarnej d…". Politycy KO oceniają blamaż Piątkowskiej

Monika Piątkowska poniosła dotkliwą porażkę w starciu z Łukaszem Gibałą o fotel prezydenta Krakowa. Okazuje się, że wybór Piątkowskiej na kandydatkę nie był wymarzonym z punktu widzenia Koalicji Obywatelskiej. "Monika nie była najlepszą kandydatką. Wiedzieliśmy o tym od początku, ale było za mało czasu, by zdecydować się na inną opcję" - powiedział anonimowy polityk KO w rozmowie z Onetem.
Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki po przeliczeniu głosów ze stu procent obwodów. Łukasz Gibała uzyskał 161 184 głosy (62,12 proc.), natomiast Monika Piątkowska zdobyła zaledwie 98 306 głosów (37,88 proc.). Piątkowska startowała z komitetu KWW Moniki Piątkowskiej – Ponad Podziałami, korzystając z oficjalnego poparcia Koalicji Obywatelskiej oraz PSL.
Porażka jest wyjątkowo dotkliwa, ponieważ w kampanię zaangażowali się czołowi przedstawiciele rządu Donalda Tuska. Mimo to, jak wynika z analiz powyborczych przytoczonych przez portal Onet, Łukasz Gibała zdobył większość głosów wśród najmłodszych wyborców. Politycy KO przyznają w kuluarach, że krakowianie zagłosowali po prostu przeciwko partii rządzącej. Kandydatki lewicy nie poparły Piątkowskiej przed drugą turą.
Szukanie winnych w KO
Koalicja Obywatelska natychmiast zaczęła rozliczać błędy personalne i szukać winnych porażki.
Monika nie była najlepszą kandydatką. Wiedzieliśmy o tym od początku, ale było za mało czasu, by zdecydować się na inną opcję
- przyznał anonimowo w rozmowie z portalem Onet polityk Koalicji Obywatelskiej.
Kandydatka obozu władzy od początku mierzyła się z zarzutem braku realnego związku z miastem.
Monika stanęła naprzeciwko Gibały, który startował czwarty raz, od kilkunastu lat jego billboardy wiszą w mieście, teraz też obkleił cały Kraków, bo ma furę pieniędzy. Piątkowskiej nie udało się też zbudować odpowiedniej rozpoznawalności. Mało kto pamięta, że ona przez dziesięć lat pracowała z Jackiem Majchrowskim i z Krakowem jest związana. Wygrała narracja, że to kandydatka przywieziona w teczce z Warszawy. Zresztą to, że mieszka na stałe na obrzeżach stolicy, też jej nie pomogło
- czytamy w relacji krakowskiego środowiska politycznego opisanej przez Onet.
Do klęski przyczyniły się także otwarte ataki ze strony koalicjantów. Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska we wpisie na platformie X zarzuciła Piątkowskiej „klasyczne karierowiczostwo” oraz „absolutne zero poglądów”. Wypomniała jej przy tym starty z list SLD, PSL i KO, a także współpracę z Polską 2050 i Pawłem Kukizem.
Strach w obozie władzy
Krakowski blamaż obnażył narastający niepokój w warszawskiej centrali KO. Atmosferę w partii pogarsza fakt, że krakowskie struktury Koalicji Obywatelskiej zostały rozwiązane decyzją Donalda Tuska po majowym referendum, w którym odwołano Aleksandra Miszalskiego.
Zarówno w Warszawie, jak i w samej partii Tuska panuje przekonanie, że przed kompletną kompromitacją uchroniło ich jedynie wcześniejsze fiasko referendum w stolicy. Inicjatywa odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego upadła na dwa tygodnie przed doniesieniami Onetu.
Szczerze? Mamy szczęście, że nie udało się zebrać podpisów pod inicjatywą w sprawie odwołania Trzaskowskiego w Warszawie. Gdyby stało się inaczej, dziś bylibyśmy w czarnej d…
- powiedział anonimowy poseł KO w rozmowie z portalem.
Wynik pod Wawelem skomentował prezes PiS Jarosław Kaczyński. Stwierdził, że taki rezultat może być zapowiedzią porażki Koalicji Obywatelskiej w skali ogólnopolskiej.
xyz/źr. wPolityce za Onet
