Bosak zdradza kulisy rozmów o elektrowni jądrowej. "Wciąż brak umowy"Bosak o kulisach rozmów ws. elektrowni jądrowej. "Wciąż brak umowy"

Negocjacje dotyczące budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej wcale nie przebiegają tak spokojnie, jak wynika z oficjalnych komunikatów – przekonuje Krzysztof Bosak. W rozmowie z Radiem Wnet wicemarszałek Sejmu mówi o napiętych relacjach z amerykańskim konsorcjum, sporach dotyczących finansowania i właściwości sądów, a także ostrzega, że błędne decyzje mogą słono kosztować polskich podatników.
"Umowa wciąż niepodpisana"
Zdaniem lidera Konfederacji strategiczny projekt budowy pierwszej elektrowni jądrowej znalazł się w znacznie trudniejszym położeniu, niż mogłoby się wydawać. Jak podkreślił w Radiu Wnet, mimo wcześniejszych zapowiedzi wciąż nie podpisano kluczowej umowy inwestycyjnej, a negocjacje z amerykańskimi partnerami pozostają nierozstrzygnięte.
Bosak uważa, że zarówno obecny, jak i poprzedni przekaz dotyczący inwestycji był zbyt optymistyczny.
Ta cała propaganda sukcesu moim zdaniem wprowadziła społeczeństwo w błąd, sugerując, że inwestycja jest w trakcie realizacji
– powiedział. W jego ocenie już na początku popełniono zasadniczy błąd.
Poprzedni rząd wskazał dostawcę bez właściwego prowadzenia negocjacji. Nie określono zasad finansowania, podziału obowiązków, ryzyk ani kosztów całej inwestycji
– stwierdził.
„Poziom zaufania jest niewysoki”
Wicemarszałek Sejmu ujawnił również, jak – według jego informacji – wyglądają relacje pomiędzy polskimi negocjatorami a konsorcjum Westinghouse/Bechtel.
Z moich rozmów wynika, że pomiędzy amerykańskimi negocjatorami i polskimi sytuacja jest po prostu bardzo napięta. Poziom zaufania jest niewysoki
– powiedział.
Jak dodał, jedną z najbardziej spornych kwestii pozostaje sposób rozstrzygania ewentualnych konfliktów prawnych.
Podobno Amerykanie nie mają zbyt wysokiego zaufania do polskich sądów i chcieliby, żeby z jednej strony polska strona finansowała tę inwestycję, ale z drugiej strony, żeby spory były rozstrzygane przed sądami amerykańskimi
– zaznaczył Bosak.
Polski biznes może zostać na marginesie
Lider Konfederacji zwrócił uwagę także na problem udziału krajowych przedsiębiorstw w realizacji inwestycji. Według niego amerykański wykonawca nie zakłada szerokiego wykorzystania potencjału polskich firm ani przekazania im technologii i kompetencji.
Amerykański wykonawca nie przewiduje tu jakiejś odpowiedzialnej roli, która wiązałaby się z transferem wiedzy czy kompetencji do polskiego sektora budowlanego
– alarmował.
Bosak wskazał również, że nie widać sygnałów świadczących o gotowości strony amerykańskiej do ustępstw w kwestii kosztów projektu.
Ostrzeżenie przed wysokim rachunkiem
W rozmowie z Radiem Wnet polityk odniósł się także do kosztów transformacji energetycznej. Jego zdaniem przekonanie, że energia z atomu lub odnawialnych źródeł automatycznie przełoży się na niskie rachunki za prąd, jest mylące.
Koszty budowy tych wszystkich nowych źródeł wcale nie są niskie. Przeciwnie, są wysokie. Dla tych, którzy stawiają te wszystkie instalacje, wprowadzone są gwarancje odbioru energii po wysokiej cenie
– powiedział.
Jednocześnie Bosak zwrócił uwagę na rosnące problemy krajowego systemu elektroenergetycznego.
Rosnąca liczba przywołań mocy to jasny sygnał. Według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych mieliśmy pięć takich przypadków, z czego trzy nastąpiły w okresie letnim
– podsumował.
s/wnet.fm
