Borszowska-Moszowska: Wyrok TSUE jest niejako na zamówienieTYLKO U NAS. Borszowska-Moszowska: TSUE próbuje rozszerzać swoje kompetencje. W wielu krajach to się nie udaje, a w Polsce tak

"W mojej ocenie TSUE od wielu lat próbuje rozszerzać swoje kompetencje. W wielu krajach to mu się nie udało. Ostatnie działania poprzedniej opozycji, a dzisiejszej większości parlamentarnej pokazały, że w Polsce to się mu udaje" - powiedziała w Telewizji wPolsce24 sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. Podkreśliła, że w obowiązującym traktacie lizbońskim nie ma zasady bezwzględnej nadrzędności unijnego prawa nad prawem krajowym.
„W mojej ocenie TSUE od wielu lat próbuje rozszerzać swoje kompetencje. W wielu krajach to mu się nie udało. Ostatnie działania poprzedniej opozycji, a dzisiejszej większości parlamentarnej pokazały, że w Polsce to się mu udaje, bo taka jest przestrzeń polityczna” - powiedziała w Telewizji wPolsce24 sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. Podkreśliła, że w obowiązującym traktacie lizbońskim nie ma zasady bezwzględnej nadrzędności unijnego prawa nad prawem krajowym.
Trybunał Sprawiedliwości UE w wydanym wyroku stwierdził, że polski Trybunał Konstytucyjny naruszył kilka podstawowych zasad prawa Unii, nie respektując jego wyroków. Choć TSUE wykroczył poza przyznane w unijnych traktatach kompetencje, to wszyscy spodziewali się takiego wyroku. Dlaczego?
