Bogucki o Berku: Zastąpi Tuska w Trybunale KonstytucyjnymBogucki o Berku: Zastąpi Tuska w Trybunale Konstytucyjnym
Kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wywołała reakcję Zbigniewa Boguckiego. "Ma dalej być prawą polityczną ręką Donalda Tuska, tylko teraz już nie w rządzie, ale w Trybunale Konstytucyjnym" - napisał szef Kancelarii Prezydenta RP.
Bogucki: Berek „prawą polityczną ręką” Tuska w TK
Pan Maciej Berek, który był, jak mawiał Donald Tusk, jego 'prawą ręką', a w istocie w dużym zakresie zastępował premiera, ponieważ odpowiadał za koordynowanie POLITYKI rządu, został wskazany jako kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego
– napisał Bogucki.
Szef kancelarii prezydenta stwierdził, że Berek ma w ten sposób pozostać blisko premiera, choć już poza rządem.
Ma więc dalej być prawą polityczną ręką Donalda Tuska, tylko teraz już nie w rządzie, ale w Trybunale Konstytucyjnym, żeby tym razem odpowiadać za koordynowanie polityki rządu w Trybunale
– ocenił.
„Będzie miał oceniać ustawy, które sam przygotowywał”
Zbigniew Bogucki zakwestionował również możliwość bezstronnego orzekania przez Berka w sprawach dotyczących ustaw przygotowywanych przez obecny rząd.
Pan dr Berek będzie miał oceniać ustawy, które sam przygotowywał
– napisał.
Dodał, że jego zdaniem Berek może także poprzeć rozwiązania dotyczące uchwał większości parlamentarnej oraz niepublikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego od trzech lat.
Tak wygląda 'praworządność', 'rozdzielenie' władzy wykonawczej od sądowniczej i 'demokracja' wg premiera Tuska i demokratów walczących
– stwierdził Bogucki.
Bogucki przywołuje słowa Tuska
Na końcu swojego wpisu szef Kancelarii Prezydenta odniósł się do słów Donalda Tuska, które premier wypowiedział w kontekście politycznego o TK.
W tych niepowtarzalnych okolicznościach bezprawia pan Berek może spokojnie trawestować swojego szefa i powiedzieć: 'Nie będę udawać, że jestem taka ciotuleńka, co to ma być niezawisłym sędzią'
– napisał Bogucki.
Jadczak: Kłamać jak Kropiwnicki
Do sprawy braku publikacji orzeczeń TK odniósł się również dziennikarz WP Szymon Jadczak.
Znalazłem przypadkiem stary wywiad Patryka Słowika z Robertem Kropiwnickim. I dochodzę do wniosku, że brakuje w języku polskim zwrotu
– napisał.
Jadczak przypomniał, że wówczas poseł KO zapewniał, iż po przejęciu władzy przez jego ugrupowanie wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego będą publikowane.
Oczywiście. Publikowanie wyroków to nie kwestia uprawnienia premiera, lecz obowiązku. Do czasów rządów Beaty Szydło nikt nie miał co do tego wątpliwości
– mówił Robert Kropiwnicki, ówczesny polityk opozycji.
sc/wPolityce/X
