Bocheński: Wiele osób chciało pochować prawicę w Warszawie
TYLKO U NAS. Tobiasz Bocheński: Wiele osób chciało pochować prawicę w Warszawie i złożyć ją do grobu. To się nie udało

"Wynik, z punktu widzenia kandydata, który chce prezentować swoją wizję i zarządzać miastem, nie jest satysfakcjonujący”.
„Wynik, z punktu widzenia kandydata, który chce prezentować swoją wizję i zarządzać miastem, nie jest satysfakcjonujący” – powiedział Tobiasz Bocheński w rozmowie z telewizją wPolsce.
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach na prezydenta Warszawy przekonywał, że jego wynik w stolicy oznacza, że nie udała się próba „pochowania prawicy”.
Wiele osób chciało pochować prawicę w Warszawie i złożyć ją do grobu wieszcząc, że będzie Trzaskowski, Lewica i dopiero PiS. To się nie udało
– powiedział.
Progresywne miasto
Bocheński przekonywał też uwagę, że jego wynik nie jest zły, bo należy brać pod uwagę fakt, że Warszawa jest najbardziej progresywnym miastem w kraju.
Wynik, z punktu widzenia kandydata, który chce prezentować swoją wizję i zarządzać miastem, nie jest satysfakcjonujący. Ale w kategoriach politologicznych nie jest to zły wynik. Szczególnie, że mówimy o najbardziej liberalnym i progresywnym mieście w Polsce
– mówił na antenie telewizji wPolsce.
OGLĄDAJ TELEWIZJĘ WPOLSCE NA ŻYWO:
mly/telewizja wPolsce
