Bocheński chce twardej gry! "Polska musi stawiać Ukrainie warunki"

Bocheński chce twardej gry! "Polska musi stawiać Ukrainie warunki"

212ef43c44184eaaba00e684e4fb9d94.webp
Tobiasz Bocheński / autor: Telewizja wPolsce24

"Polska musi stawiać Ukrainie warunki, ale żeby premier Donald Tusk mógł to zrobić, to powinien najpierw rozmawiać z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim" - powiedział europoseł PiS Tobiasz Bocheński na antenie Polsat News

"Polska musi stawiać Ukrainie warunki, ale żeby premier Donald Tusk mógł to zrobić, to powinien najpierw rozmawiać z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim" - powiedział europoseł PiS Tobiasz Bocheński na antenie Polsat News.

Polska ma coraz większy problem z czczącą Stepana Banderę i UPA Ukrainą. Sytuacja zaczęła galopująco eskalować, gdy prezydent Wołodymyr Zełenski postanowił nadać jednej z jednostek wojskowych imię „bohaterów UPA”.

Problemem jest również otwarta pogarda i ignorowanie Warszawy przez Kijów. Otoczenie Zełenskiego na każdym kroku wbija gwoździe do trumny dobrych relacji Polski i Ukrainy.  

Oceną sytuacji podzielił się europoseł PiS.

Polska musi stawiać Ukrainie warunki, ale żeby premier mógł to zrobić, to powinien najpierw rozmawiać z prezydentem Zełeńskim i poinformować go, że jego działania jak i zaniechania strony ukraińskiej, mówimy o dwóch sprawach, po pierwsze o gloryfikacji ludobójczych bojówek partyjnych UPA i OUN przez prezydenta Zełeńskiego i z drugiej strony zaniechania, jeżeli chodzi o brak współpracy gospodarczej polskich firm z Ukrainą, jak i brak transferu, technologii dronowych, innego tego rodzaju kwestii, czyli te zaniechania powodują, że Polska musi inaczej zachowywać się względem Ukrainy i pokazać swoją siłę

- wyjaśnił Bocheński na antenie Polsat News.

"Na to polskiej zgody nie ma"

Wskazał, że Polska musi przestać z hańbiącą postawą przepraszania za wszystko i wszystkich dookoła. 

Zełeński odpowiada za pierwsze od bardzo dawna tak wielkie przyspieszenie, jeżeli chodzi o gloryfikację ludobójców na Ukrainie. Nie mieliśmy z czymś takim do czynienia, mieliśmy z uchwałą czy ustawą Rady Najwyższej Ukrainy, która uznała bojówkarzy UPA i OUN za weteranów i kombatantów. Mieliśmy inicjatywy niektórych samorządów, nazywania ulic, stadionów i tak dalej, ale nie mieliśmy do czynienia z tego rodzaju działaniami głowy państwa ukraińskiego, która jeszcze jest uświadomiona, doskonale jakiej wrażliwości i kwestii historycznych to dotyczy. Na to polskiej zgody nie ma. Prezydent Zełenski celowo wymierzył Polsce policzek, więc Polska nie może iść w myśl takiej geremkowszczyzny, polityki lat 90, że za wszystko będziemy przepraszać, za każdym razem będziemy robić uniki i w ogóle to nie mamy żadnej godności. Powinna stawiać sprawy bardzo ostro, jeżeli ktoś tak się zachowuje, Polska tego nie robi i na tym polega problem

- dodał.

Czarnek, Ukraina i nazizm

Prowadzący rozmowę dopytał o słowa prof. Przemysława Czarnka, który stwierdził, że na Ukrainie odradza się nazizm.

Rosyjska propaganda zawsze będzie wykorzystywała wszelkie spory polsko-ukraińskie, za to właśnie odpowiada dziś prezydent Zełenski. Jak profesor Czarnek ma nazywać sytuację, kiedy wszyscy wiemy, że w trakcie trwania ludobójstwa na Wołyniu, ono się zaczęło w 1939 roku, trwało do 47 w niektórych miejscach już w granicach powojennej Polski. Bojówki UPA mordowały Polaków. Wiemy, że w czasie II wojny światowej, okropieństw i barbarzyństwa, którego dokonywali Ukraińcy, niektórzy Polacy uciekali pod opiekę niemieckich żołnierzy, bo woleli to, niż konfrontować się z UPA. Myślę, że słowa profesora Czarka są absolutnie adekwatne. Nikt nie każe Ukraińcom gloryfikować ludobójców

- wytłumaczył europoseł PiS.

Koncept Ukrainy jak kraju zachodu

Podczas rozmowy poruszona została także kwestia patrzenia na Ukrainę oczami śp. prof. Lecha Kaczyńskiego, który uważał, że Kijów powinien zostać włączony w strukturę zachodu.  

Liczyliśmy, że dialog historyczny pomiędzy oboma narodami będzie raczej prowadził ku prawdzie niż ku jej zakłamywaniu. Oczywiście nie chcemy mieć na naszej wschodniej granicy  - całej, od Obwodu Królewieckiego po Podkarpacie - wojsk Federacji Rosyjskiej, ale nie chcemy mieć też banderowskiej Ukrainy. Tego rodzaju koncept wyklucza wszelką myśl o polityce wschodniej, łącznie z tą, którą prezentował świętej pamięci pan prezydent Lech Kaczyński. Ukraina w ten sposób wypisuje się z pewnego konstruktu, który mógłby być tworzony i musimy na tego rodzaju sytuacje reagować

- powiedział Bocheński.

https://x.com/Graffiti_PN/status/2076556383705567472?s=20

xyz/Polsat News/X

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.