Bocheński chce twardej gry! "Polska musi stawiać Ukrainie warunki"
Bocheński chce twardej gry! "Polska musi stawiać Ukrainie warunki"

"Polska musi stawiać Ukrainie warunki, ale żeby premier Donald Tusk mógł to zrobić, to powinien najpierw rozmawiać z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim" - powiedział europoseł PiS Tobiasz Bocheński na antenie Polsat News
"Polska musi stawiać Ukrainie warunki, ale żeby premier Donald Tusk mógł to zrobić, to powinien najpierw rozmawiać z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim" - powiedział europoseł PiS Tobiasz Bocheński na antenie Polsat News.
Polska ma coraz większy problem z czczącą Stepana Banderę i UPA Ukrainą. Sytuacja zaczęła galopująco eskalować, gdy prezydent Wołodymyr Zełenski postanowił nadać jednej z jednostek wojskowych imię „bohaterów UPA”.
Problemem jest również otwarta pogarda i ignorowanie Warszawy przez Kijów. Otoczenie Zełenskiego na każdym kroku wbija gwoździe do trumny dobrych relacji Polski i Ukrainy.
Oceną sytuacji podzielił się europoseł PiS.
Polska musi stawiać Ukrainie warunki, ale żeby premier mógł to zrobić, to powinien najpierw rozmawiać z prezydentem Zełeńskim i poinformować go, że jego działania jak i zaniechania strony ukraińskiej, mówimy o dwóch sprawach, po pierwsze o gloryfikacji ludobójczych bojówek partyjnych UPA i OUN przez prezydenta Zełeńskiego i z drugiej strony zaniechania, jeżeli chodzi o brak współpracy gospodarczej polskich firm z Ukrainą, jak i brak transferu, technologii dronowych, innego tego rodzaju kwestii, czyli te zaniechania powodują, że Polska musi inaczej zachowywać się względem Ukrainy i pokazać swoją siłę
- wyjaśnił Bocheński na antenie Polsat News.
"Na to polskiej zgody nie ma"
Wskazał, że Polska musi przestać z hańbiącą postawą przepraszania za wszystko i wszystkich dookoła.
Zełeński odpowiada za pierwsze od bardzo dawna tak wielkie przyspieszenie, jeżeli chodzi o gloryfikację ludobójców na Ukrainie. Nie mieliśmy z czymś takim do czynienia, mieliśmy z uchwałą czy ustawą Rady Najwyższej Ukrainy, która uznała bojówkarzy UPA i OUN za weteranów i kombatantów. Mieliśmy inicjatywy niektórych samorządów, nazywania ulic, stadionów i tak dalej, ale nie mieliśmy do czynienia z tego rodzaju działaniami głowy państwa ukraińskiego, która jeszcze jest uświadomiona, doskonale jakiej wrażliwości i kwestii historycznych to dotyczy. Na to polskiej zgody nie ma. Prezydent Zełenski celowo wymierzył Polsce policzek, więc Polska nie może iść w myśl takiej geremkowszczyzny, polityki lat 90, że za wszystko będziemy przepraszać, za każdym razem będziemy robić uniki i w ogóle to nie mamy żadnej godności. Powinna stawiać sprawy bardzo ostro, jeżeli ktoś tak się zachowuje, Polska tego nie robi i na tym polega problem
- dodał.
Czarnek, Ukraina i nazizm
Prowadzący rozmowę dopytał o słowa prof. Przemysława Czarnka, który stwierdził, że na Ukrainie odradza się nazizm.
Rosyjska propaganda zawsze będzie wykorzystywała wszelkie spory polsko-ukraińskie, za to właśnie odpowiada dziś prezydent Zełenski. Jak profesor Czarnek ma nazywać sytuację, kiedy wszyscy wiemy, że w trakcie trwania ludobójstwa na Wołyniu, ono się zaczęło w 1939 roku, trwało do 47 w niektórych miejscach już w granicach powojennej Polski. Bojówki UPA mordowały Polaków. Wiemy, że w czasie II wojny światowej, okropieństw i barbarzyństwa, którego dokonywali Ukraińcy, niektórzy Polacy uciekali pod opiekę niemieckich żołnierzy, bo woleli to, niż konfrontować się z UPA. Myślę, że słowa profesora Czarka są absolutnie adekwatne. Nikt nie każe Ukraińcom gloryfikować ludobójców
- wytłumaczył europoseł PiS.
Koncept Ukrainy jak kraju zachodu
Podczas rozmowy poruszona została także kwestia patrzenia na Ukrainę oczami śp. prof. Lecha Kaczyńskiego, który uważał, że Kijów powinien zostać włączony w strukturę zachodu.
Liczyliśmy, że dialog historyczny pomiędzy oboma narodami będzie raczej prowadził ku prawdzie niż ku jej zakłamywaniu. Oczywiście nie chcemy mieć na naszej wschodniej granicy - całej, od Obwodu Królewieckiego po Podkarpacie - wojsk Federacji Rosyjskiej, ale nie chcemy mieć też banderowskiej Ukrainy. Tego rodzaju koncept wyklucza wszelką myśl o polityce wschodniej, łącznie z tą, którą prezentował świętej pamięci pan prezydent Lech Kaczyński. Ukraina w ten sposób wypisuje się z pewnego konstruktu, który mógłby być tworzony i musimy na tego rodzaju sytuacje reagować
- powiedział Bocheński.
xyz/Polsat News/X